http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Rzeczpospolita" nie musi przepraszać...

d, PAP
2010-12-14, ostatnia aktualizacja 2010-12-13 20:45

...szefa ABW Krzysztofa Bondaryka za to, że "sprawą Bondaryka" nazwała umorzone śledztwo ws. wycieków tajnych danych od operatora komórkowego Ery.

Krzysztof Bondaryk
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Krzysztof Bondaryk
ZOBACZ TAKŻE
Uzasadnienie wyroku - tak jak proces - nie było jawne. Wyrok nie jest prawomocny. Wiadomo, że sąd oddalił pozew Bondaryka, w którym żądał przeprosin za "nieprawdziwe" twierdzenia, jakoby śledztwo w sprawie wycieku danych w 2005 r. dotyczyło jego, podczas gdy był on w nim tylko świadkiem. Bondaryk po odejściu z UOP pracował w Polskiej Telefonii Cyfrowej (operator Ery GSM) na stanowisku związanym z ochroną informacji niejawnych.

"Rz" pisała, że najważniejszy wątek dotyczył wynoszenia z firmy, ale przez Sławomira S., dokumentów "dotyczących zapytań o dane służb specjalnych, sądów, prokuratur i innych uprawnionych organów", czyli np. informacji o billingach.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':