To była 11. edycja maratonu, w tym roku napisano ok. 27 tys. listów więcej niż w 2009 r. Maraton Pisania Listów odbywa się zawsze w weekend blisko 10 grudnia, gdy obchodzimy Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka. Ręcznie pisane listy w obronie konkretnych osób, m.in. więźniów politycznych i prześladowanych obrońców praw człowieka adresowane są do rządów krajów, w których łamane są prawa człowieka. W tym roku pisano m.in. w obronie laureata pokojowej nagrody Nobla Liu Xiaobo z Chin, działaczy społecznych z Meksyku i Gwatemali, więźniów z Azerbejdżanu, Indii, Rosji, Tunezji, Tadżykistanu, Ukrainy, Pakistanu, Iranu i Iraku, opozycjonistów z Birmy, Chin, Senegalu i Gambii, Romów eksmitowanych z Rumunii.
Jak przed rokiem najwięcej listów napisali mieszkańcy Zabrza - 14 669, a ok. 14 tys. w maleńkiej gminie Bircza na Podkarpaciu, w Warszawie tylko ok. 1600.
Źródło: Gazeta Wyborcza