http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Samobójstwo syna największego oszusta świata

Dominika Pszczółkowska
2010-12-12, ostatnia aktualizacja 2010-12-12 20:05

Mark Madoff, syn amerykańskiego finansisty oszusta, powiesił się w nowojorskim mieszkaniu w drugą rocznicę aresztowania ojca

Mark Madoff, syn Ruth i Bernarda Madoffa, popełnił samobójstwo w drugą rocznicę zatrzymania ojca
Fot. Kimberly Unger AP
Mark Madoff, syn Ruth i Bernarda Madoffa, popełnił samobójstwo w drugą rocznicę...
Ojciec Marka, 72-letni dziś Bernard Madoff, przez co najmniej kilkanaście lat prowadził gigantyczną piramidę finansową. Klientom powierzającym mu pieniądze zapewniał bardzo wysokie zyski z inwestycji, ale w rzeczywistości nie inwestował, lecz wypłacał pierwszym inwestorom środki z wpłat następnych coraz liczniejszych. W sumie oszukał klientów na 65 mld dolarów (rzeczywiście wpłaconych mu pieniędzy i odsetek, które miał wypłacić), co czyni go największym oszustem w historii.

Sprawa wydała się w 2008 r., gdy dwaj synowie Madoffa Mark i Andrew donieśli władzom o oszustwie. Jednemu z nich Madoff miał wyznać, że nie ma na wypłaty dla klientów, a drugiemu następnego dnia powiedzieć, że zamierza przed terminem wypłacić pracownikom gigantyczne premie. Bracia wymienili się uwagami dotyczącymi tych rozmów i zapytali ojca, o co chodzi. Ten przyznał, że jest skończony i że jego działalność była gigantyczną piramidą finansową.

Madoff senior przyznał się do kilkunastu zarzutów i w 2009 r. został skazany na maksymalną możliwą karę - 150 lat więzienia.

Likwidator jego firmy robi, co może, by zwrócić jak najwięcej pokrzywdzonym. Zlicytowane zostały nawet osobiste przedmioty Madoffa i jego żony, w tym duża kolekcja jego butów i spodni. Procesy wytoczono też synom, choć to oni poinformowali o oszustwach ojca. Likwidator chce, by zwrócili majątek otrzymany od rodziców. W tym tygodniu wytoczył kolejne procesy nawet wnukom oszusta, w tym dzieciom Marka.

Przypadek Madoffa był głośny nie tylko z powodu rozmiarów oszustwa, lecz także dlatego że wyszło na jaw, jak słaby był nadzór władz, które przez lata nie nabrały podejrzeń, choć Madoff fałszował np. przekazywane klientom dowody dokonanych inwestycji.

Wielu oszukanych inwestorów uważa, że pracując dla ojca, Mark i Andrew nie mogli wcześniej nie wiedzieć o oszustwach. Kilka miesięcy temu "The Wall Street Journal" donosił, że prokuratura bada sprawę ich ewentualnych oszustw podatkowych.

Prawnik Marka Madoffa oświadczył, że jego klient "załamał się po dwóch latach nieustannie przygniatających go fałszywych zarzutów i insynuacji". "Mark był niewinną ofiarą ogromnej zbrodni ojca" - stwierdził.

46-latek nie rozmawiał podobno z rodzicami od czasu aresztowania ojca. Pozostawił żonę i czwórkę dzieci, w tym dwulatka, który był w nowojorskim mieszkaniu, gdy ciało Marka Madoffa odkrył teść.

To nie pierwsza śmierć osób związanych z Madoffem seniorem. W październiku w basenie przy domu na Florydzie znaleziono ciało jego przyjaciela i współpracownika Jeffry'ego Picowera, przeciw któremu także toczyła się sprawa.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':