Rozmowy na temat przekazania Polsce amerykańskich maszyn rozpoczęły się kilka tygodni temu w Waszyngtonie podczas spotkania polskiego szefa
MSZ Bogdana Klicha z amerykańskim sekretarzem obrony Robertem Gatesem. Wczorajsza deklaracja Obamy była tylko kropką nad i, chociaż szczegóły dotyczące stacjonowania amerykańskich maszyn w Polsce będą dopiero uzgadniane i zakończą się podpisaniem porozumienia w pierwszym kwartale przyszłego roku.
Wiadomo na pewno, że amerykańskie samoloty nie będą u nas stacjonowały na stałe. Jak powiedział nam minister Klich, będzie to kontyngent rotacyjny, który będzie w Polsce co kwartał, podobnie jak obecnie bateria amerykańskich rakiet Patriot. Zdaniem szefa polskiego
MON największą wartością tego porozumienia jest to, że w Polsce przybędzie amerykańskich żołnierzy (ilu ich będzie, to kwestia uzgodnień, ale wiadomo, że będą to zarówno załogi samolotów, jak i cała obsługa maszyn).
- Im więcej amerykańskich żołnierzy w Polsce, tym jesteśmy bezpieczniejsi - powiedział Klich "Gazecie". - Poza tym pobyt amerykańskich maszyn daje większe możliwości szkoleniowe, nasze załogi i obsługa będą ćwiczyły razem z amerykańskimi.
Obecnie Polska ma 48 samolotów F-16 Advanced Block 52. To jedna z najnowocześniejszych wersji tej maszyny. Czy takie same przyślą do Polski Amerykanie? Nasi rozmówcy w resorcie obrony twierdzą, że to mało prawdopodobne i raczej na pewno amerykańska armia przyśle starsze typy samolotów.
Za to wiadomo, gdzie będą stacjonowały, bo wybór nie jest duży. Dla myśliwców F-16 Polska ma tylko dwie nowoczesne bazy: w Krzesinach i Łasku, a dla transportowych Herculesów w Powidzu i podkrakowskich Balicach.
I niemal pewne jest, że amerykańskie samoloty nie trafią bezpośrednio pod rozkazy naszego Dowództwa Sił Powietrznych. W resorcie obrony usłyszeliśmy, że Amerykanie nigdzie nie stosują takiej praktyki. Ich samoloty pozostają ich własnością i są do dyspozycji Amerykanów i dowództwa NATO (tak jest np. w Ramstein, największej amerykańskiej bazie sił powietrznych w Europie). I prawdopodobnie dowództwu w Ramstein podlegać będą stacjonujące w Polsce samoloty. - Inaczej byłby to precedens na niespotykaną dotąd skalę. Dla nas istotne jest to, że będą w Polsce amerykańscy żołnierze - usłyszeliśmy. - Oczywiście bezpieczeństwo Polski wzrasta przez sam fakt, że po naszym niebie latać będą amerykańskie samoloty, ale to nie będą nasze maszyny.
Amerykańskie samoloty F-16 i Hercules mają pojawić się w Polsce w 2013 r. W 2012 r. wygasa umowa dotycząca czasowego stacjonowania baterii rakiet Patriot w Polsce.