http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Szekspir to Marlowe

Jacek Dobrowolski
2010-12-12, ostatnia aktualizacja 2010-12-09 13:59

Jak uciekający przed stryczkiem poeta został największym dramatopisarzem świata

Coraz więcej szekspirologów przyznaje, ze tylko Christopher Marlowe mógł napisać dramaty tak genialne jak ''Hamlet''
Fot. akg-images EAST NEWS
Coraz więcej szekspirologów przyznaje, ze tylko Christopher Marlowe mógł...
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Pan Janusz Rudnicki, germanista i slawista, oczarowany książką Kurta Kreislera "Der Mann, der Shakespeare erfand", w swoim artykule "Szekspir? To nie on!" opublikowanym w "Gazecie na Święta" (14.11.2010) próbuje nas przekonać, że dramaty i poezje Szekspira napisał Edward de Vere, hrabia Oxfordu. Przykro mi, ale tezę tę obalono ostatecznie kilka lat temu, posługując się analizą komputerową tekstów obu twórców. Szekspir był bardzo konsekwentny w stosowaniu jednoznacznej pisowni wyrazów, natomiast de Vere pozwalał sobie na liczne dowolności. Wystarczy przeczytać wiersze Edwarda de Vere'a, by stwierdzić, że są one bardzo słabe i że ich autor nie mógłby napisać sonetów i sztuk przypisywanych Szekspirowi. Argument, że de Vere, który zmarł 14 lat wcześniej, nim powstała jedna czwarta dramatów Szekspira, pisał je tylko dla dworu, jest śmieszny. Byliby świadkowie tych dworskich lektur czy spektakli. Cytuję: "Jeśli de Vere pisał przede wszystkim dla dworu, mogły minąć lata, zanim tekst, za jego cichym przyzwoleniem, jako anonimowy trafił na sceny powszechne. "Ciche przyzwolenie zza grobu? Poza tym w ostatnich 11 sztukach Szekspira mamy trzy razy więcej otwartych wersów z dodatkową sylabą świadczących o kierunku, w którym wówczas rozwijał się biały wiersz, czyli pisane były późno, po śmierci de Vere'a.

Podstawiony trup

Zgoda, że nic w życiu plebejusza Williama Shakespeare'a, syna rękawicznika z prowincjonalnego Stratfordu, nie wskazuje na to, by mógł on być autorem dramatów i poematów obfitujących w tysiące odniesień do gigantycznego korpusu wiedzy. Zdobywanie wiedzy wymaga czasu, a tego on, po skończeniu sześciu klas szkoły podstawowej, nie miał, zajęty pracą w biznesie swego ojca, wielodzietną rodziną, produkowaniem przedstawień, własną grą aktorską, a przede wszystkim handlem zbożem i lichwą, co przyniosło mu bogactwo.

Upadły teorie, że utwory Szekspira mieli napisać: sir Francis Bacon, sir Walter Raleigh, Edward de Vere, Elżbieta I czy którakolwiek z pomniejszych postaci. Coraz więcej szekspirologów uznaje, że najwięcej przemawia za autorstwem genialnego dramaturga Christophera Marlowe'a - rówieśnika Szekspira, ojca dramatu elżbietańskiego, który pisząc tragedię "Tamerlan Wielki", po raz pierwszy użył białego wiersza. Jego dramaty "Edward II", "Tragiczne dzieje Doktora Faustusa", "Żyd z Malty" czy "Tamerlan Wielki" zdaniem krytyków przewyższają wczesne sztuki Szekspira, który miał się na nim wzorować. Podobne są nie tylko fraza i metaforyka, lecz również komputerowo liczona długość słów w utworach oraz częstotliwość występowania słów i ich otoczenia, co wykazały badania stylometryczne. W dramatach Szekspira jest wiele cytatów i aluzji do sztuk Marlowe'a, natomiast brakuje odniesień do utworów innych dramaturgów elżbietańskich.

Marlowe, choć również plebejusz (syn szewca), był jednak znakomicie wykształconym człowiekiem, wpierw w Królewskiej Szkole w Canterbury, w której studiował religię, literaturę, muzykę, łacinę i grał w sztukach teatralnych, następnie na Uniwersytecie w Cambridge, gdzie przez sześć lat studiował filozofię i historię. Pisał wiersze miłosne, a także wiersze po łacinie oraz tłumaczył Lukana i Owidiusza. Był też człowiekiem królewskiego dworu i szpiegiem szefa tajnych służb sir Francisa Walsinghama, sekretarza stanu królowej, oraz jego następcy lorda skarbnika Burleigha. W 1593 roku przeciwnicy lorda Burleigha oskarżyli biseksualistę Marlowe'a o ateizm i bluźnierstwo, gdyż miał jakoby twierdzić, iż Jezus i św. Jan Ewangelista byli kochankami, skoro św. Jan napisał w swej Ewangelii, że spoczywał na piersi Jezusa.

Ponieważ Marlowe'owi groził stryczek, prawdopodobnie sfingowano jego śmierć przez podstawienie trupa Johna Penry'ego, powieszonego poprzedniego dnia o dwie mile od pensjonatu krewnej lorda Burghleya, w którym miano zasztyletować Marlowe'a. Uważa się, że przewieziono go potajemnie do Italii, gdzie miał pisać dramaty i sonety, wysyłając je przez tajnych kurierów swemu protektorowi lordowi Burghley'owi, który polecał je wystawiać niejakiemu Williamowi Shakespeare'owi związanemu z trupą teatralną Lord Chamberlain's Men.

Szekspir była kobietą

W 2007 roku ujawniono jednak nową kandydatkę do autorstwa dzieł Szekspira - Emilię Bassano Willoughby Lanier, młodszą o pięć lat od Szekspira i Marlowe'a, pierwszą publikowaną angielską poetkę, autorkę m.in. wierszowanej teologicznej satyry "Salve Deus Rex Judaeorum", pisanej w radykalnym protestanckim duchu, a będącej apologią biblijnej Ewy oraz kobiet otaczających Jezusa, z których żadna go nie zdradziła. Badacze Michael Posner i John Hudson wskazali na podobieństwa motywów, stylu i słownictwa, a także postaw krytycznych wobec Kościoła katolickiego oraz broniących praw kobiet. Liczba wykształconych kobiet w dramatach Szekspira jest zdumiewająca jak na owe czasy. Są w nich też liczne postacie kobiece przebierające się za męskie.

Już w latach 70. XX wieku kilkoro szekspirologów ogłosiło, że Emilia Bassano jest ową tajemniczą muzykalną "Czarną Damą" z "Sonetów". Ta urodzona w Londynie szlachcianka, piękna, smagła brunetka i poetka erudytka, grająca, tak jak "Czarna Dama", na wirginale (protoplaście klawesynu), pochodziła z weneckiej rodziny muzyków włoskich Bassano - wywodzących się z tzw. marranos, czyli Żydów sefardyjskich żyjących w Hiszpanii i zmuszonych do przejścia na katolicyzm. 15 członków jej rodziny pracowało jako muzycy na królewskim dworze w Londynie. Ona sama po śmierci ojca, w wieku siedmiu lat, była adoptowana przez możną rodzinę Willoughby, stając się najpierw wychowanką Susan Bertie, hrabiny Kentu, a następnie od 13. do 25. roku życia kochanką starszego o 45 lat Henry'ego Careya, lorda Hunsdon i lorda szambelana dworu, bastarda Henryka VIII i kuzyna królowej Elżbiety I, który stał się rok po ich rozstaniu patronem trupy teatralnej Lord Chamberlain's Men wystawiającej sztuki Szekspira. Wiemy, że uczono ją łaciny, greki i czytania Biblii. Gdy Emilia Bassano zaszła w ciążę, lord szambelan odprawił ją, każąc jej wyjść za mąż za jej kuzyna Alphonso Laniera, muzyka królewskiego dworu.

John Hudson wykazał, że w kilku dramatach Szekspira Emilia Bassano Willoughby herbu Łabędź zaszyfrowała swe autorstwo, posługując się metaforą Owidiusza o poecie łabędziu umierającym podczas śpiewu. Przytoczę tylko przykład z „Otella, Maura weneckiego”, ze zbioru dramatów „folio” wydanego w 1623 roku, czyli siedem lat po śmierci Szekspira i 19 lat po śmierci Edwarda de Vere'a: „Emilia: Ja zagram łabędzia: umrę śpiewając: Wierzbo, wierzbo, wierzbo” („Otello”, akt V, II, 245-246). Wierzba, po angielsku „willow”, pisana jest w oryginale „willough”! Imiona Emily i Bassan(i)o pojawiają się w kilku dramatach. Jednym z autorskich zaszyfrowanych „podpisów” ma być też cytowana aż w czterech sztukach pieśń o „Królu Cophetua i pannie żebraczce” opiewająca zaślubiny starego króla z czarną, młodziutką żebraczką.

Kilka faktów jednak przeczy wyłącznemu autorstwu Emilii Bassano. Wersy jej poematu "Salve Deus " nie są tak znakomite jak wersy Marlowe'a czy przypisywane Szekspirowi, a poza tym od tych ostatnich różni je sześciokrotnie częstsze stosowanie formy czasownikowej "did". Podejrzewam, że była ona tylko współpracownicą, wnosząc swą wiedzę muzyczną, znajomość kultury włoskiej i postaci wyzwolonych kobiet.

Jeśli uznamy Marlowe'a za autora "Sonetów", wówczas zrozumiałe stają się skargi na wygnanie, przeświadczenie o braku uznania po śmierci i o pogrzebaniu w nieoznakowanym grobie. Główny adresat sonetów - piękny i młody lord Southampton - był bliskim sąsiadem Emilii Bassano, która mogła go uwieść ku rozpaczy zakochanego w nim i w niej poety. Tylko Marlowe mógł stworzyć "dzieła Williama Shakespeare'a" wystawiane przez tego obrotnego producenta teatralnego, którego śmierci nikt nie uczcił. Tak więc pierwsza angielska poetka feministka poprawiała dramaty genialnego Christophera Marlowe'a dzięki czemu biznesmen William Shakespeare zyskał nieśmiertelną sławę. Wszystkich przeżyła i zmarła w nędzy w 1645 roku w wieku 76 lat. Nawet Szekspir by tego nie wymyślił.

***

Jacek Dobrowolski - anglista, poeta ("Raróg","Partytury", komedia wierszem "Dziewanna"), tłumacz literatury buddyjskiej, krytyk teatralny ("Teatr"), eseista ("Odra", "Res Publica"). Tłumacz m.in. Petera Brooka, Eugenia Barby, Christophera Hamptona, Roberta Wilsona, Piny Bausch, Ellen Stewart, Petera Greenawaya, Ariela Dorfmana, Martina Westa, Waltera Burkerta, Olivera Taplina. Współpracownik BBC od 1989 r. Odznaczony brązowym medalem "Gloria Artis".

Źródło: Duży Format
  • 1
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':