- To amerykańska propozycja, jaką złożył nam, kiedy byłem kilka tygodni temu w
USA, sekretarz obrony Robert Gates - mówi "Gazecie Wyborczej" minister obrony narodowej
Bogdan Klich. - Wstępnie propozycja ta została przyjęta, w tej chwili trwają już prace nad szczegółami pobytu amerykańskich maszyn z załogami i obsługą w Polsce.
Nie wiadomo, ile dokładnie amerykańskich samolotów będzie stacjonowało w naszym kraju. Resort obrony mówi o "kilku F-16 i kilku Herculesach". Nie zdradza też, gdzie będą miały swoje bazy. Wiadomo jednak, że wybór nie jest wielki.
Amerykańskie F-16 będą stacjonowały w podpoznańskich Krzesinach lub w Łasku koło Łodzi, bo tylko te bazy są przygotowane dla tego typu maszyn. Samoloty transportowe C-130 Hercules będą w podkrakowskich Balicach lub w wielkopolskim Powidzu.
Wiadomo na pewno, że nie będzie to pobyt na stałe, ale rotacyjny. - Co kwartał przez jakiś czas, od 2013 roku - mówi nam Bogdan Klich.
Razem z samolotami przyjadą do Polski amerykańskie załogi i obsługa maszyn. Łącznie może to być nawet ponad 200 amerykańskich żołnierzy - lotników. Ale ta liczba jest w tej chwili przedmiotem uzgodnień między USA a Polską. Tak samo jak to, jakiego typu F-16 przylecą do Polski (nasze 48 samolotów to tzw. F-16 Advanced Block 52).
Zdaniem szefa
MON obecność amerykańskich maszyn w Polsce wzmacnia możliwości obrony powietrznej naszego kraju. - Im więcej amerykańskich żołnierzy w Polsce, tym jesteśmy bezpieczniejsi - podkreśla Bogdan Klich. - Poza tym pobyt amerykańskich maszyn daje większe możliwości szkoleniowe, nasze załogi i obsługa będą ćwiczyły razem z amerykańskimi.
Stacjonowanie wojsk amerykańskich na terenie Polski możliwe jest dzięki podpisanemu wcześniej porozumieniu SOFA. Na tej podstawie rotacyjnie w naszym kraju stacjonuje amerykańska bateria rakiet Patriot. Ale ostateczne porozumienie w tej sprawie - po technicznych uzgodnieniach - zostanie najprawdopodobniej podpisane w pierwszej połowie przyszłego roku. - Zgoda prezydenta Bronisława Komorowskiego i prezydenta USA Baracka Obamy umożliwi realizację tego przedsięwzięcia - zapewnia Klich.
Najbliższa okazja do takich rozmów już w najbliższym tygodniu. 8 grudnia prezydent Komorowski udaje się z dwudniową wizytą do Stanów Zjednoczonych, gdzie spotka się z Obamą.
W 2012 roku kończy się termin polsko-amerykańskiego porozumienia o rotacyjnym stacjonowaniu amerykańskich baterii rakiet Patriot w Polsce. Czy nie zostanie ono przedłużone a amerykańskie samoloty F-16 mają być w zamian za te rakiety, nie wiadomo. Szef MON Bogdan Klich nie chce się na ten temat wypowiadać.