http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Do więzienia na mikołaja

Iwona Hajnosz, Jarosław Sidorowicz
2010-12-04, ostatnia aktualizacja 2010-12-03 20:12

Krakowski sąd penitencjarny uznał, że zanim uzależniony od marihuany chłopak pójdzie siedzieć za posiadanie skręta, muszą zbadać go lekarze. Tyle że w tym samym czasie sąd karny przysłał mu wezwanie do stawienia się w więzieniu

ZOBACZ TAKŻE
Maciej jest kurierem rowerowym. Policja dwa razy złapała go z kilkoma gramami marihuany. Jest od niej uzależniony, ale próbuje wyjść z nałogu, od dwóch lat chodzi do szpitala na -terapię.

Jego kłopoty zaczęły się w październiku 2007 r., gdy policjanci zatrzymali go za jazdę po pijanemu na rowerze. W trakcie rewizji znaleźli przy nim pół grama marihuany. Wyrok: pół roku więzienia z zawieszeniem na trzy lata.

W tym roku znów wpakował się w kłopoty: - Pędziłem na drugi koniec Krakowa po przesyłkę. Przejechałem puste skrzyżowanie na czerwonych światłach. Nie zauważyłem radiowozu - opowiada.

Miał być mandat, ale gdy policjanci sprawdzili, że Maciej był już karany za narkotyki, skuli go i zabrali do komisariatu. Tam rozebrali do majtek, znaleźli kilka listków marihuany, więc przeszukali mu jeszcze mieszkanie.

Znów stanął przed sądem za posiadanie narkotyków. Dostał cztery miesiące z warunkowym zawieszeniem. Ale automatycznie drugi wyrok odwiesił pierwszą karę - ma odsiedzieć sześć miesięcy.

Rodzice napisali dramatyczny list do sądu karnego, który odwiesił karę: "Decyzja o wykonaniu kary spowoduje przerwanie terapii! Osadzenie go wśród -innych osób uzależnionych zniweczy dotychczasowe pozytywne jej efekty, doprowadzi do upadku jego firmę, spowoduje jego degradację społeczną, depresję psychiczną, a w konsekwencji powrót do używania środków psychoaktywnych".

Poprosili też prezydenta Bronisława Komorowskiego i marszałka Sejmu Grzegorza Schetynę, by ci zmienili prawo karzące więzieniem osoby uzależnione za posiadanie choćby najmniejszej ilości narkotyków.

Maciek napisał zażalenie na decyzję o odwieszeniu kary. Bez skutku. Potem o odroczenie wykonania kary. Wspiera go Biuro Rzecznika Osób Uzależnionych.

- Wykonanie wyroku byłoby sprzeczne z celowością kary. Doszłoby do niezachowania proporcji między wymiarem kary a stopniem społecznej szkodliwości popełnionego czynu - napisała w opinii dla sądu Agnieszka Sieniawska, prawnik Biura.

Z kolei psychologowie z Poradni Leczenia Uzależnień Szpitala im. Rydygiera, gdzie leczy się Maciek, zaznaczyli, że przerwanie terapii zniweczy jej dotychczasowe pozytywne efekty.

W połowie listopada sąd penitencjarny uznał, że Maćka powinni zbadać biegli lekarze, by orzec, czy może odbywać wyrok. Chłopak miał uzgodnić termin badań.

Ale sąd karny, który skazał Maćka, tydzień wcześniej wysłał mu już wezwanie do stawienia się 6 grudnia w zakładzie karnym.

- Przecież to oznacza przerwanie terapii, którą nakazał mu sam sąd w wyroku! I jak ma przyjść na badania, skoro ma być już w więzieniu? - łapie się za głowę mama Maćka.

Sądy penitencjarny i karny są w tym samym budynku. Jak to możliwe, że wydały tak różne decyzje? - Praktyka poparta doświadczeniem orzeczniczym jest taka, żeby wniosek o odroczenie wykonania kary nie wstrzymywał samego wykonania - tłumaczy rzecznik sądu Rafał Lisak. - Pytanie jednak, czy w tym przypadku nie należało jednak wstrzymać się z decyzją o wykonaniu do czasu rozpatrzenia wniosku skazanego?

- Jednym z najistotniejszych kryteriów oceny sądu powinno być zrozumienie, kim jest sprawca, w jakim celu posiada środki odurzające i jaki jest stopień społecznej szkodliwości czynu - mówił "Gazecie" w sierpniu o sprawie Maćka Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości. - Prawo trzeba stosować racjonalnie. Bezwzględną koniecznością jest zebranie informacji o sprawcy. Po to, aby i prokurator, i sąd wiedzieli, czy mają do czynienia z okazjonalnym użytkownikiem narkotyków, osobą uzależnioną czy dilerem. Przyświecająca nam zasada to: "Przede wszystkim leczyć".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 29 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':