http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

W Polsce trudniej o równy start

sand
2010-12-04, ostatnia aktualizacja 2010-12-04 14:06

- Najuboższe dzieci w Polsce mają mniejsze szanse, by dorównać do "średniej krajowej" niż ich rówieśnicy z innych krajów rozwiniętych - wynika z raportu UNICEF

Marek Michalak, rzecznik praw dziecka
Fot. Cezary Aszkiełowicz / AG
Marek Michalak, rzecznik praw dziecka
ZOBACZ TAKŻE
Autorzy raportu UNICEF, międzynarodowej organizacji działającej na rzecz dzieci, badali 24 rozwinięte państwa należące do OECD. Sprawdzali sytuację materialną dzieci, poziom opieki zdrowotnej i edukacji. Różnice w poziomie życia dzieci występują w każdym kraju, ale chodzi o to, jak daleko najuboższe dzieci mają do osiągnięcia średniej w danym kraju: czy to dystans do pokonania, czy raczej przepaść.

Zdecydowanie najlepiej w raporcie wypadają Finlandia, Dania, Holandia i Szwajcaria. Najgorzej: Grecja, Włochy i USA. Dla Polski dane są alarmujące w części dotyczącej sytuacji materialnej dzieci - zajmujemy dopiero 21. miejsce. Badano tu trzy czynniki: dochód gospodarstw domowych, dostęp do podstawowych zasobów edukacyjnych, takich jak podręcznik, słownik, kalkulator czy komputer z internetem i warunki mieszkaniowe. Autorzy raportu podkreślają, że najuboższe dzieci często nie mają własnego pokoju, czy nawet kąta, gdzie mogłyby spokojnie odrabiać lekcje.

Jeśli chodzi o zdrowie, Polska jest też daleko - na 18. miejscu. Badano zgłaszane przez dzieci problemy zdrowotne, jakoś odżywiania i aktywność fizyczną - wśród najuboższych o wiele niższą niż statystyczna średnia.

Lepiej jest z edukacją. Tu zajmujemy 5. miejsce. Autorzy raportu sprawdzali: umiejętność czytania, rozwiązywania zadań matematycznych i poziom wiedzy przyrodniczej. Nie wiadomo, jak wypadlibyśmy, gdyby oceniano np. zaniedbywane w polskich szkołach umiejętności pracy zespołowej, autoprezentacji czy edukacji seksualnej.

- Nasz system pomocy dziecku i rodzinie pozostawia wiele do życzenia - komentuje rzecznik praw dziecka Marek Michalak. - Źle oceniam dostępność opieki medycznej dla dzieci, w tym stomatologicznej. Za mało dzieci chodzi do przedszkoli, na wsiach tylko 30 proc. Niepokojące są sytuacje, gdy na skutek ubóstwa czy niewydolności niezwiązanej z przemocą dzieci zabierane są z rodzin. Powstaje właśnie rządowy projekt ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej. Pokładam w nim duże nadzieje.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':