Rosa na badaniu żywota i sekretów Kolumba strawił 20 lat życia i napisał trzy książki. W najnowszej, wydanej przed miesiącem w Hiszpanii "Kolumb, historia nieopowiedziana" przekonuje, że analiza średniowiecznych kronik i dokumentów przekonała go, że sławny żeglarz nie był, jak się mniema, Hiszpanem, Genueńczykiem, Grekiem, Francuzem, Szkotem ani Żydem, lecz Polakiem, synem polskiego króla.
Rosa jest wyznawcą portugalskiej legendy twierdzącej, że Władysław III wcale nie zginął w bitwie z Turkami pod Warną w 1444 r., lecz przeżył, a potem potajemnie ukrył się na atlantyckiej wyspie Maderze, gdzie znano go jako Henryka z Niemiec.
Według Rosy Władysław Warneńczyk, za aprobatą króla Portugalii, poślubił jedną ze szlachcianek i spłodził z nią syna, który miał zasłynąć jako Krzysztof Kolumb. Zdaniem historyka żeglarz wiedział, kim był jego ojciec, ale ukrywał to w tajemnicy, by go chronić. - Współcześni mu europejscy władcy też doskonale wiedzieli, kim jest, ale dochowywali tajemnicy - twierdzi Rosa w wywiadzie dla "Daily Telegraph". Dowodem na szlachetne pochodzenie Kolumba ma być jego ślub z kobietą z wielkiego portugalskiego rodu. - Gdyby był prostakiem, jak mówią legendy, król nigdy by się na taki ślub nie zgodził - przekonuje Rosa, przywołując na potwierdzenie swojej tezy kolejne dowody. Są to: znakomite wykształcenie Kolumba, jego stroje podobne do tych, jakie nosiło się wówczas na polskich dworach, a także słowiańską urodę, niebieskie oczy, jasną skórę.
Na pobojowisku pod Warną nie znaleziono ciała polskiego króla. Według niektórych relacji obciętą głowę Warneńczyka janczarzy zanieśli tureckiemu sułtanowi, który trzymał ją w garncu z miodem. Turecki władca miał ją ponoć pokazać weneckiemu szlachcicowi wysłanemu do Stambułu przez europejskich władców. Posłaniec wrócił nieprzekonany, ponieważ makabryczne sułtańskie trofeum miało kędzierzawe, jasne włosy, podczas gdy Warneńczyk był ciemnowłosy. Nasiliło to tylko legendy o cudownym ocaleniu 20-letniego króla, którego kronikarz Jan Długosz obwiniał o homoseksualizm, czym władca Polski pod Warną miał ściągnąć na siebie i swoje wojsko gniew Boży.
Rosa oświadczył, że ostatecznym dowodem, który przekona świat do polskich korzeni Kolumba, będą badania DNA. Rosa chce porównać DNA syna Kolumba pochowanego w katedrze w Sewilli z DNA spoczywającego na Wawelu ojca Warneńczyka Władysława Jagiełły. - Zwróciłem się już z prośbą o zgodę na zbadanie grobu Jagiełły - powiedział Rosa brytyjskiej gazecie. - Może się okazać, że był on dziadkiem Kolumba.
Źródło: Gazeta Wyborcza