http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Buzek za Karnowskim

Sławomir Sowula, Marek Sterlingow, Gdańsk
2010-11-29, ostatnia aktualizacja 2010-11-29 09:24

Szef Parlamentu Europejskiego wspiera Jacka Karnowskiego w walce o kolejną kadencję na stanowisku prezydenta Sopotu. Premier Tusk na Karnowskiego nie zagłosuje. Ale chce mieszkać w rządzonym przez niego mieście

Prezydent Sopotu Jacek Karnowski
Fot. Kamil Gozdan / Agencja Gazeta
Prezydent Sopotu Jacek Karnowski
ZOBACZ TAKŻE
Grunt pod konwencję wyborczą pomorski zarząd PO przygotował w sobotę i oficjalnie poparł Karnowskiego: "Dotychczasowy przebieg sprawy Jacka Karnowskiego nie daje nam prawa do napiętnowania go jako samorządowca i obywatela".

Najważniejszym gościem na niedzielnej konwencji był Jerzy Buzek: - Popieram uczciwego, odważnego człowieka. Sopot to dobrze zarządzane miasto, wygrywające w rankingach polskich miast, zdobywające dużo środków unijnych - mówił.

Po nim Karnowskiego zachwalali Henryka Krzywonos, legendarna gdańska tramwajarka, Aleksander Hall, działacz PRL-owskiej opozycji, i bokser Dariusz "Tiger" Michalczewski.

Sławomir Nowak, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP, bliski współpracownik Donalda Tuska, ogłosił stanowisko premiera. - Premier wysoko ceni dokonania Karnowskiego - relacjonował Nowak. - Uważa go za wybitnego samorządowca, ale trudno mu zmienić zdanie, jeśli chodzi o zasadę [zasadę niegłosowania na samorządowców z zarzutami]. Nie dziwi się jednak ludziom, którzy głosują na Jacka Karnowskiego. Premier powiedział, że chce, by Sopotem rządził ktoś taki jak Karnowski.

Przeciwko Karnowskiemu od 2,5 roku toczy się śledztwo. Początkowo postawiono mu osiem zarzutów, potem dwa umorzono. Z pozostałych sześciu pięć ma charakter korupcyjny. Akt oskarżenia powstał w czerwcu. Sąd zwrócił go jednak do prokuratury z uzasadnieniem, że dowody wymagają weryfikacji.

Po wybuchu "afery sopockiej" Wojciech Fułek, wieloletni zastępca Karnowskiego, podpisał list w jego obronie. Początkowo Karnowski nie chciał kandydować. Jako swojego następcę wskazał Pawła Orłowskiego - drugiego wiceprezydenta. Startować postanowił więc także Fułek. Nie zmienił zdania, nawet gdy okazało się, że jego przeciwnikiem będzie dawny szef.

W pierwszej turze Fułek i Karnowski mieli niemal identyczny wynik - ponad 42 proc. Karnowski wygrał o włos, miał o 20 głosów więcej.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':