Mec. Rymar za naruszenie dóbr osobistych uznał m.in. stwierdzenie, że "z prawem konstytucyjnym nie miał do czynienia", podczas gdy jako działacz samorządu adwokackiego "wielokrotnie prezentował stanowisko samorządu adwokackiego przez Trybunałem Konstytucyjnym. "Podsumowując kandydaturę wnioskodawcy autorka publikacji dopuściła się insynuacji, jakoby jego wiek utrudniał pracę w TK". Mec. Rymar żąda od wydawcy "Gazety" przeprosin i 200 tys. zł na rzecz Fundacji
TVN "Nie jesteś sam".
Komentarz Piotra Stasińskiego,
zastępcy redaktora naczelnego "Gazety"
Zapowiadając pozew przeciwko "Gazecie", mecenas Rymar daje dowód na to, że jest nieodporny na krytykę prasową, która często dotyczy - i wręcz dotyczyć powinna - osób publicznych; zwłaszcza aspirujących do tak wysokiej i odpowiedzialnej funkcji jak sędzia Trybunału Konstytucyjnego. Gorzej - mec. Rymar tę krytykę zwalcza.
"Gazeta" napisała prawdę zarówno co do jego wieku, jak i braku dorobku naukowego oraz braku poparcia dla niego ze strony środowisk prawniczych.
Mimo to mec. Rymar żąda przeprosin aż w trzech dziennikach i zgłasza astronomiczne roszczenie finansowe wobec wydawcy "Gazety". Kwota 200 tys. zł jest w polskich warunkach ogromna. Roszczenie tego rzędu wywołuje tzw. skutek mrożący - stanowi próbę zastraszania prasy i kneblowania krytyki.
Trybunał Konstytucyjny często rozstrzyga kwestie swobody wypowiedzi i wolności prasy. Pozew Rymara wskazuje, że - jeśli jego autor zostanie wybrany do Trybunału - nie będzie stał w podobnych sprawach po stronie wolnych mediów, które są jednym z filarów demokracji. Postawi też sam Trybunał w fatalnej sytuacji, w której to jego sędzia prowadzi proces cywilny z gazetą o dopuszczalność krytyki prasowej.
>
Oświadczenie Obywatelskiego Monitoringu Kandydatów na Sędziów Trybunału Konstytucyjnego Warszawa, 24 listopada 2010 r. Koalicja organizacji pozarządowych prowadząca monitoring wyboru kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego jest zaniepokojona faktem, iż kandydat na sędziego Trybunału Konstytucyjnego Pan Stanisław Rymar zapowiedział pozew sądowy przeciwko dziennikarce Gazety Wyborczej Ewie Siedleckiej w związku z jej publikacjami na temat wyboru sędziów do Trybunału. Przypominamy, iż proces wyboru nie został zakończony, a ujawnianie i przedyskutowanie wszelkich istotnych okoliczności dotyczących kandydatów w sposób oczywisty leży w interesie publicznym. Media ogrywają tu zasadniczą rolę, tym bardziej że procedury parlamentarne i dotychczasowa praktyka sejmowa praktycznie wykluczają rzeczywistą debatę i analizę kandydatur na sędziów TK.
Apelujemy do posłów, aby starannie przemyśleli wszelkie okoliczności dotyczące każdego z kandydatów i dokonali wyboru sędziów o najwyższych kwalifikacjach merytorycznych i walorach osobistych
Obywatelski Monitoring Kandydatów Na Sędziów Trybunału Konstytucyjnego www.monitoringsedziow.org.pl