http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Bunt pasażerów Ryanaira

bart
2010-11-18, ostatnia aktualizacja 2010-11-17 23:39

Fot. Julian Sojka / Agencja Gazeta

Ponad setka turystów wracała we wtorek liniami Ryanair z marokańskiego Fezu Z kurortu wylecieli jednak z trzygodzinnym opóźnieniem i ich docelowe lotnisko Paryż-Beauvais było już zamknięte (o czym nikt z pasażerów nie miał pojęcia). Samolot tuż przed północą wylądował więc na lotnisku... w belgijskim Liege, 360 km od stolicy Francji

Gdy tę wiadomość ogłoszono, na pokładzie wybuchła wściekłość. Tym bardziej że irlandzka linia lotnicza zamierzała po prostu zostawić pasażerów w Belgii. Po lądowaniu odmówili więc wyjścia z samolotu.

Ryanair słynie ze skąpstwa. Gdy samolot ląduje na innym lotnisku, niż planowano, nie podstawia autobusów ani nie płaci za nocleg pasażerów. Szef linii, znany z kontrowersyjnych wypowiedzi Michael O'Leary, kilka lat temu planował nawet wprowadzenie na pokładzie płatnych toalet oraz miejsc stojących.

Do tej pory pasażerowie przeklinali linie lotniczą i jej właściciela (w internecie jest nawet strona "nienawidzę Ryanaira" - Ihateryanair.org). Do buntu podróżnych w samolocie doszło jednak po raz pierwszy.

Załoga na protest pasażerów wzruszyła ramionami. Zamknęła na klucz wszystkie toalety, zgasiła światło i opuściła samolot. Na pokład weszli belgijscy policjanci i strażacy, którzy zaczęli negocjacje.

- Sytuacja była bardzo napięta. Ludzie byli wściekli, co zresztą było uzasadnione. Doszło do rękoczynów - opisuje Christian Delcourt, rzecznik lotniska w Liege.

Pasażerowie przerwali protest dopiero po czterech godzinach, gdy władze lotniska podstawiły autokary, które zawiozły ich do Paryża. Biuro prasowe Ryanaira oświadczyło, że protest pasażerów był nierozsądny, a sprawą buntu na pokładzie powinna zająć się policja.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':