Rozpatrywał skargę Zbigniewa Osewskiego, wnuka ofiary hitlerowców, na niemiecki
dziennik wydawany przez Axela Springera.
Osewski poczuł się urażony artykułem z "Die Welt" z listopada 2008 r., w którym autorka, opisując wyprawę izraelskich uczniów do muzeum w byłym obozie koncentracyjnym na Majdanku, użyła sformułowania "polski obóz". Za sformułowanie wiele razy przepraszała zarówno autorka, jak i redakcja dziennika.
Mimo to Osewski pozwał dziennik, twierdząc, że doznał "krzywdy wynikającej z naruszenia jego sfery psychicznej związanej z godnością narodową i tożsamością narodową". Żądał 500 tys. zł odszkodowania. Pozew odrzucił warszawski sąd okręgowy, twierdząc, że polskie prawo nie pozwala sądzić w Polsce niemieckich gazet. Wczoraj sąd apelacyjny uchylił decyzję. Sędziowie uznali, że skoro "Die Welt" można kupić w Polsce, to i tu gazetę można sądzić za treść artykułów.