We wczorajsze święto narodowe kazał w warszawskiej bazylice św. Krzyża administrator Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego ksiądz pułkownik Sławomir Żarski. Zaczął od witania gości. Lista była długa, bo po prezydencie z małżonką trzeba było powitać ministrów, generałów dawnych i świeżych, z Wojska Polskiego i ze straży granicznej, z policji i ze Straży Ochrony Kolei, takoż ze służby celnej etc. Wśród obecnych nie został powitany Pan Jezus, pewnie dlatego, że raczej Go nie było, bo Jego królestwo nie jest z tego świata, a całość przemówienia była o tym świecie. Nawet bardzo konkretnie, bo o III Rzeczypospolitej. Było o niej niedobrze, ale pewnie słusznie, bo na przykład gołym okiem widać, że dziś "wartość zastępuje się antywartością, patriotyzm - promowanym kosmopolityzmem, uczciwość - nieuczciwością, prawdę - kłamstwem i pomówieniem...". Podobał mi się też patos kaznodziejski najwyższej próby. Bogu dziękuję na koniec za
Polskie Radio, dzięki któremu - leniwiec wstrętny - wysłuchałem kazania, z domu nie wychodząc.