http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nadwrażliwa skóra, czyli jak sobie radzić z atopią

Margit Kossobudzka
2010-11-11, ostatnia aktualizacja 2010-11-10 10:08

Swędzi, piecze, ściąga się i łuszczy. Skóra z atopowym zapaleniem. Tylko ci, którzy zmagają się z tą chorobą, wiedzą, jaki to problem. Jak leczyć to dokuczliwe schorzenie?


Fot. Vincent Hazat PhotoAlto
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Coraz więcej rodziców zna problem atopii od podszewki. Ich dzieci często mają podrapane do krwi policzki, dłonie, zgięcia łokci i kolan. Nie śpią, są rozdrażnione, a gdy tylko spuścimy je z oka, natychmiast zaczynają się drapać lub ocierać o ubranie czy pościel. Nie są w stanie się powstrzymać.

A wszystko (prawie) przez geny. Specjaliści uważają, że jest to schorzenie dziedziczne. Coś szwankuje w naszym układzie odpornościowym, który wariuje i rzeczy zupełnie dla nas niegroźne traktuje jak wroga, co prowadzi do rozwoju zapalenia.

Nieleczone zapalenie jest nie tylko dokuczliwe i mało estetyczne. Powikłaniem może być np. nadkażenie ranek grzybami, bakteriami czy rozwój infekcji wirusowej.

Pierwsze objawy atopowego zapalenia skóry pojawiają się zazwyczaj przed upływem trzeciego miesiąca życia. Na skórze dziecka pojawiają się czerwone, sączące się i bardzo swędzące zmiany. Z czasem zasychają i zaczynają się łuszczyć. Tak silne objawy zazwyczaj łagodnieją, zanim dziecko skończy pięć lat. Ponowne zaostrzenie choroby może nastąpić w okresie dojrzewania. Często ustępuje całkowicie przed ukończeniem 30. roku życia.

Najgorszym czasem dla osób cierpiących na to schorzenie jest jesień i zima. Wrażliwa skóra smagana wiatrem, szczypana mrozem i wystawiana na zimno dokucza im w dwójnasób. Nie pomaga jej także suche, ogrzane kaloryferami powietrze. Latem atopicy mają się nieco lepiej. Słońce (ale nie w nadmiarze) działa kojąco na skórę i łagodzi objawy choroby. Oczywiście, dermatolodzy radzą, by nie wystawiać się na promienie słoneczne bez filtra UV, jednak w przypadku osób cierpiących na atopowe zapalenie skóry to nie rada, ale wręcz niemal nakaz. Najlepsze w ich przypadku będą filtry mineralne, droższe, ale znacznie mniej drażniące.

Przed nami jednak zima, bardzo możliwe, że tak samo sroga jak ubiegłoroczna. Co możemy zrobić, żeby przez najbliższe kilka miesięcy nie walczyć z własnym ciałem?

Mróz czy nie - nawilżaj!

Mitem jest pogląd, że zimą nie należy nawilżać skóry, lecz jedynie ją natłuszczać. Potrzebne jest jedno i drugie. Kremy nawilżające nie spowodują, że na mrozie zamarznie nam buzia. Są niezbędne do utrzymania skóry w dobrym stanie. Kremy natłuszczające będą naturalną ochroną przed złą pogodą. To ważne, bo skóra atopika - wrażliwa i sucha - nie poradzi sobie sama. Nie ma prawie żadnej naturalnej ochrony, to my musimy ją stworzyć. To jedna z podstawowych spraw w leczeniu atopowego zapalenia skóry.

Nie znaczy to, że mamy od razu wysmarować się najtłustszym z możliwych kremów - to błąd. Lepiej stosować lżejsze półtłuste lub odżywcze kremy.

Jak jeszcze pielęgnować skórę?

Prawidłowa opieka zaczyna się od higieny. Do skóry atopowej stosujemy tylko preparaty o obojętnym odczynie pH, zazwyczaj bezzapachowe. Wszystko, co mocno pachnie i jest kolorowe, powinno wzbudzić naszą czujność. Najbardziej szkodliwe są mydła o odczynie zasadowym, które niszczą kwaśny płaszcz lipidowy skóry.

Skórę myjemy delikatnie, letnią wodą. Nie można jej trzeć ręcznikiem ani narażać na bardzo wysoką temperaturę. Zapomnijmy też o długim moczeniu się w wannie. Najlepszym rozwiązaniem jest prysznic, ale jeżeli nie możemy się obyć bez ciepłej sjesty w wannie, starajmy się nie robić tego codziennie i nie dłużej niż przez 20 minut.

Umyta skóra jest niemal bezbronna - trzeba ją nawilżyć i natłuścić. Bardzo polecane przez dermatologów i lubiane przez pacjentów są tzw. emolienty. Działają one na skórę na cztery sposoby:

- natłuszczają, tworząc na jej powierzchni warstwę, która blokuje parowanie wody z powierzchni;

- wygładzają;

- zatrzymują wodę w głębi skóry;

- wchłaniają z otoczenia wilgoć.

Emolienty dzielą się na trzy grupy:

- lotiony - które nie natłuszczają skóry, lecz zatrzymują w niej wodę i tworzą warstwę wchłaniającą wilgoć. Mają one bardzo lekką konsystencję i w kilka chwil (w naszym odczuciu) znikają z powierzchni skóry. Trzeba je jednak stosować kilka razy dziennie;

- kremy - które działają na skórę jednocześnie na wszystkie cztery wymienione sposoby;

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':