Projekt poselski ustawy o wsparciu w latach 2011-15 tworzenia w gminach publicznych przedszkoli i żłobków
SLD złoży w Sejmie w przyszłym tygodniu - zapowiedział wczoraj w Zgierzu przewodniczący partii
Grzegorz Napieralski.
- Państwo musi znaleźć pieniądze i pomagać samorządom tak, aby znalazły się pieniądze na wychowanie przedszkolaków - mówił.
Bo zdaniem SLD podstawową przeszkodą w tworzeniu publicznych przedszkoli i żłobków jest brak wsparcia finansowego dla gmin.
"Gazeta" ma już ten projekt. Wynika z niego, że SLD chce wykorzystać podobny mechanizm, który wylansował rząd przy budowie boisk "orlików". To znaczy, że część kosztów budowy przedszkola czy żłobka ma pokryć samorząd, a część - państwo z budżetu centralnego. Inne tylko mają być proporcje: "orliki" finansowały w 30 proc. gminy, w 30 proc. urząd marszałkowski, a w 30 proc. państwo. Tu koszty miałyby podzielić między sobą po połowie gminy i państwo. Nie chodzi tylko o budowę nowych obiektów, ale także o remonty, adaptacje czy kupno już gotowych.
SLD chce też, żeby powstał specjalny narodowy Plan Budowy Przedszkoli i Żłobków z wydzielonym funduszem, do którego państwo wrzucałoby co roku ok. 300 mln zł. Skąd je wziąć? SLD: w 2011r. z rezerwy budżetowej.
Żeby projekt w Sejmie przeszedł, musiałby zdobyć poparcie PO i
PSL. Żadnych rozmów na razie nie było. Jakie ma szanse?
Kilka dni temu w Sejmie posłowie koalicji i wiceminister edukacji Krystyna Szumilas w imieniu rządu krytykowali pokrewny projekt - przygotowaną przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i wspieraną przez SLD ustawę o obniżeniu wieku przedszkolnego z trzech do dwóch lat i finansowaniu przedszkoli z budżetu centralnego (teraz płacą samorządy) - jednak ustawa przeszła do dalszych prac w sejmowej komisji.
A w połowie września premier
Donald Tusk ogłosił, że rząd chce budować żłobki jak "orliki".
- Tylko że do tej pory nie ma żadnego projektu. No więc my go przygotowaliśmy i liczymy, że rząd z tego skorzysta - mówi współautor ustawy poseł Artur Ostrowski.
Jeśli to się nie uda, SLD przeniesie hasło na samorządowe wybory.
- Budowa przedszkoli i żłobków ma być naszym priorytetem na najbliższe lata. Tam, gdzie wygrają kandydaci SLD, nawet bez ustawy będą budowali żłobki i przedszkola - zapewnia Tomasz Kalita, rzecznik SLD.
Taki zapis został zresztą wpisany do deklaracji wyborczej partii. Teraz ma zostać jeszcze wsparty hasłem: "Zbudujmy tysiąc przedszkoli!". To odwołanie do budowanych w latach 60. XX w. przez PRL-owskie władze "Tysiąca szkół na tysiąclecie państwa".