http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Kamiński w sprawie dymisji nie pęka

wrób, PAP
2010-11-03, ostatnia aktualizacja 2010-11-03 19:39

Mariusz Kamiński, były szef CBA
Mariusz Kamiński, były szef CBA
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił w środę skargę b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego w sprawie decyzji premiera Donalda Tuska o odwołaniu go z funkcji szefa Biura

ZOBACZ TAKŻE
Tak jak w kwietniu sąd I instancji, czyli WSA w kwietniu, tak wczoraj NSA uznał, że tego sporu nie może rozstrzygać sąd administracyjny, bo decyzja premiera o odwołaniu szefa CBA nie była decyzją administracyjną. Odwołanie Kamińskiego dotyczyło relacji między organami administracji, bo szef CBA - zgodnie z ustawą o tej służbie - jest organem administracji rządowej i podlega premierowi.

Kamiński po wyroku przesłał PAP w oświadczenie, w którym zapowiada: "Mam nadzieję, że sąd pracy uzna swoją właściwość i zbada podstawy prawne oraz tryb pozbawiania mnie 13 października 2009 r. funkcji szefa CBA".

Donald Tusk zdymisjonował Kamińskiego kilka dni po tym, gdy prokuratura postawiła szefowi CBA zarzuty za kierowanie nielegalną operacją w tzw. aferze gruntowej. Szef CBA zaatakował wówczas prokuraturę i rząd sugerując, że to zemsta za wykrycie tzw. afery hazardowej, która uderzyła w polityków PO. - CBA nie pęka - zapowiadał wychodząc z prokuratury. Sugerował też, że przeciek (o sprawie hazardowej) wyszedł z Kancelarii Premiera.

"Jego działania nie dają gwarancji etycznego i zgodnego z prawem pełnienia funkcji szefa CBA. Musimy zabezpieczyć Polskę przed działaniami, które mają charakter politycznych pułapek" - mówił premier uzasadniając dymisję. Formalnie podstawą odwołania był przepis, że szef CBA musi być osobą o "nieskazitelnej postawie moralnej, obywatelskiej i patriotycznej".

Kamiński w skardze do sądu administracyjnego argumentował, że dymisja łamie gwarancję niezależności szefa CBA (np. kadencyjność), że podjęta został bez pisemnej opinii prezydenta. Pisał, że premier "nie wykazał [w akcie dymisji] ani jednego zachowania braku należnej moralnej czy obywatelskiej postawy".

W październiku 2009 r. nowy szef CBA Paweł Wojtunik zawiesił Kamińskiego - jako funkcjonariusza - w pełnionych obowiązkach (sądy administracyjne uznały, że Kamiński nigdy funkcjonariuszem nie był). We wrześniu 2010 r. gdy rzeszowska prokuratura śledztwo przeciwko Kamińskiemu zakończyła aktem oskarżenia Wojtunik zwolnił Kamińskiego ze służby.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 5 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':