http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Berlin - Warszawa wspólna sprawa na Wschodzie

Marcin Wojciechowski
2010-11-03, ostatnia aktualizacja 2010-11-02 23:33

Byłoby wspaniale, gdyby po wczorajszym spotkaniu z szefami dyplomacji Polski i Niemiec Aleksander Łukaszenka postanowił, że 19 grudnia będą uczciwe wybory prezydenckie. Ale nie łudźmy się - wybory to nie tylko liczenie głosów, ale i długa kampania wyborcza

Marcin Wojciechowski
.
Marcin Wojciechowski
ZOBACZ TAKŻE
To dostęp do mediów, możliwość działalności partii i stowarzyszeń, prawo do organizacji wieców wyborczych.

A na Białorusi panuje od 15 lat monopol Łukaszenki, niezależna prasa jest niemal w podziemiu, politycy opozycji poza parlamentem. Oficjalne media są tubą prezydenta, a aparat państwa pracuje dla władzy, nie dla demokracji. Zmiana systemu oznaczałaby koniec władzy Łukaszenki. Chce on tylko retuszu fasady, a nie rzeczywistej demokratyzacji. Dlatego wybory na Białorusi, nawet jeśli władze trochę się postarają, nie będą w pełni demokratyczne, ale mogą być lepsze niż poprzednie. Warto i o to zabiegać.

Niezależnie od rozwoju wydarzeń wspólna polsko-niemiecka misja w Mińsku ma pozytywne znaczenie. To demonstracja, że Warszawa i Berlin robią coś razem na rzecz europejskiej polityki wschodniej. Taka inicjatywa jest potrzebna, bo Niemcy jak żadne inne państwo UE ma interesy na Wschodzie. I choć inaczej je rozumiemy, to wraz z Berlinem możemy zdziałać znacznie więcej za Bugiem niż w pojedynkę. Warto, by wspólna misja szefów dyplomacji do Mińska była początkiem europejskiej i polsko-niemieckiej polityki wschodniej.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 6 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':