http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dopalacze forever

Witold Gadomski
2010-11-02, ostatnia aktualizacja 2010-11-02 10:34

O dopalaczach, malejących szansach Baracka Obamy na reelekcję, fałszerstwach w wojsku i prywatyzacji wespół z Rosją, czyli wtorkowy przegląd prasy

Witold Gadomski
fot. AG
Witold Gadomski
RAPORTY
Gazety wciąż podejmują sprawę dopalaczy, zakazanych "na granicy prawa" przez Sejm i rząd Donalda Tuska. "Dopalacze znów są" - bije na alarm "Dziennik. Gazeta Prawna". "Jedna z sieci handlujących dopalaczami przeniosła biznes za granicę i wysyła towar do Polski pocztą. Za nią ruszą inne, bo na używkach zarabia się 50 razy więcej niż na alkoholu". I co teraz zrobi premier? Wyśle komandosów, by rozprawili się z dopalaczami u sąsiadów? Ależ nie. W wojnie z dopalaczami chodzi tylko o pokazanie aktywności rządu. Rząd sprawę odfajkował i ma ją z głowy. A czy dopalacze znikną, czy nie - kogóż to obchodzi.

Kandydat na prezydenta na dyrektora poczty!

Premierowi pozazdrościli burmistrzowie i prezydenci miast lub kandydaci na nich. "Kampania na dopalaczach" - donosi "Rzeczpospolita". "- Jeśli zostanę prezydentem, sprzedawcy śmierci będą uciekać z Lublina jak szczury - zapowiada Zbigniew Wojciechowski, bezpartyjny kandydat na prezydenta Lublina". To może by tego Wojciechowskiego wysłać, by rozgromił w sąsiednich krajach handlarzy dopalaczami, którzy to świństwo wysyłają pocztą do Polski? A może zrobić go po prostu dyrektorem poczty?

Barack Obama naprawdę bez szans?

"Gazeta Wyborcza" poświęca duży tekst wyborom w Stanach Zjednoczonych. Rzadko zdajemy sobie sprawę z tego, że kadencja amerykańskiego posła (członka Izby Reprezentantów) trwa zaledwie 2 lata, a to znaczy, że prowadzi on kampanię na okrągło. Rekordziści wygrywają 20 razy z rzędu! "W dzisiejszych wyborach Demokraci stracą większość w Kongresie. Prezydentowi Barackowi Obamie będzie jeszcze trudniej dać Amerykanom obiecaną "zmianę" i wygrać w 2012 roku walkę o Biały Dom" - pisze korespondent "Gazety z Waszyngtonu Mariusz Zawadzki. To teza dość powszechna, ale nie musi być prawdziwa. W 1994 roku Republikanie zmiażdżyli Demokratów, zdobywając większość w obu izbach. W dokumencie "Kontrakt z Ameryką" zaproponowali szereg pomysłów konserwatywnych w sferze obyczajowości i wolnorynkowych w gospodarce. Na przykład - nakaz utrzymywania równowagi budżetowej. Niewiele z tego wyszło, a 2 lata później Demokrata Bill Clinton bez trudu wygrał kolejne wybory prezydenckie. Gdy Republikanie zdobyli także stanowisko prezydenta o "Kontrakcie z Ameryką" zapomnieli, a dziura w budżecie rosła z każdym rokiem. Barack Obama będzie za dwa lata faworytem właśnie dlatego, że Republikanie nie pozwolą mu na spełnianie jego obietnic.

Wojsko rodem z PRL

"Rzeczpospolita" ujawnia fałszerstwa, jakich dopuszczano się w 56. Pułku Śmigłowców Bojowych. Piloci nie mieli aktualnych uprawnień (co rok lub dwa muszą je potwierdzać egzaminami), a właśnie miała przyjechać Komisja Badająca Bezpieczeństwo Lotów. Dowódca - swój chłop - żartobliwie ochrzanił pilotów, a następnie poinstruował ich, jak najlepiej sfałszować świadectwo. Najwyraźniej w wojsku wciąż obowiązują zasady z PRL, które ja pamiętam z okresu mojej bohaterskiej służby wojskowej w Pierwszym Pułku Praskim w końcu lat 70. XX wieku. A tak na poważnie - gołym okiem widać, że w naszym wojsku źle się dzieje. Czy 20 lat to za mało, by zbudować solidne i uczciwe struktury wojska?

Co minister mówi w Warszawie... a co w Moskwie

W kilku dzisiejszych gazetach jest informacja o zbliżającej się prywatyzacji Lotosu. Najbardziej sensacyjne w "Dzienniku. Gazecie Prawnej". "Rosjanie twierdzą, że polski rząd podczas negocjacji gazowych zaprosił ich do prywatyzacji Lotosu. Potwierdzili też, że tranzyt gazu przez Polskę został przedłużony do 2045 r. - Podpisane dokumenty będą stwarzać pozytywne impulsy w naszej wspólnej pracy - miał powiedzieć po zawarciu umowy gazowej premier Rosji Władimir Putin. Na te impulsy nie trzeba było długo czekać. Rosjanie najprawdopodobniej złożą ofertę na zakup 53 proc. akcji kontrolowanego przez państwo koncernu naftowego Lotos. W piątek rosyjskiego wicepremiera ds. energetyki Igora Sieczina miał zachęcać do tego sam Waldemar Pawlak. Sieczin przyznał to kilka godzin później w rozmowie z premierem Rosji Władimirem Putinem. Stenogramy z rozmowy Putina z Sieczinem opublikowane zostały w poniedziałek na stronie internetowej rosyjskiego rządu".

Mnie rosyjski kapitał w Rafinarii Gdańskiej nie przeszkadza. Zwykle tankuję na stacjach Łukoila, gdzie jest nieco taniej. Ale rząd sprawę kontraktu gazowego z Rosjanami i prywatyzacji Lotosu powinien klarownie przestawić, by nie powstało wrażenie, że nasi ministrowie co innego mówią w Moskwie, co innego w Warszawie.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    15 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':