- Mord łódzki jest kolejnym dowodem na to, że polska demokracja jest poważnie zagrożona. Źródłem zagrożenia jest socjotechnika stosowana przez PO, polegająca na szerzeniu nienawiści do
PiS - powiedział
Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w Sejmie. Przekazał dziennikarzom oświadczenie i omówił jego najważniejsze tezy.
Według Kaczyńskiego, PO rządzi zgodnie z regułą sformułowaną przez Tusk: "wyborcy nam wszystko wybaczą, jeśli tylko nie oddamy władzy PiS". Kaczyński porównał te słowa do słów I sekretarza partii komunistycznej z lat 60. Władysława Gomułki: "Władzy raz zdobytej, nie oddamy". Kaczyński wywodził dalej, że rządzą tylko ci, którzy mają akceptację establishmentu.
Następnie wracając do sprawa mordu w Łodzi prezes PiS , powiedział że zabity Marek Rosiak i ranny Paweł Kowalski to ofiary tej socjotechniki. Powtórzył, że PO uważa "nam wszystko wolno, bo nie jesteśmy PiS-em".
Kolejny wątek oświadczenia, to atak PiS na wymiar sprawiedliwości. - Jest w atrofii - oświadczył Kaczyński. - Mamy do czynienia z sytuacją, w której wymiar sprawiedliwości najpierw nie podejmował żadnych działań w odniesieniu do nieustannego obrażania prezydenta RP. Wymienił Palikota, który jego zdaniem bezpośrednio publicznie wzywał do zabójstwa i żadne działania nie zostały podjęte.
- Domagamy się, żeby takie działania zostały podjęte. Oczywiście sformułujemy zawiadomienie o przestępstwie, chociaż prokuratura powinna podjąć tutaj działania z urzędu i zastosować środki zabezpieczające, zapobiegawcze wobec pana Palikota - zapowiedział Kaczyński.
Jak zaznaczył, w żadnym wypadku nie można tego rodzaju poważnych przestępstw, jak wzywanie publiczne do zbrodni, tolerować. W ocenie Kaczyńskiego istnieje bezpośredni związek między tolerowaniem takiego zachowania a wtorkowymi wydarzeniami w Łodzi.
Odniósł się też do wezwania sformułowanego przez Tuska o obniżenie temperatury sporu politycznego. Uznał to za próbę zamknięcia ust opozycji. I powiedział , że najpierw musi być spełniony warunek: ci, którzy mord łódzki usprawiedliwiają, nie mogą zasiadać w prezydium Sejmu. Wskazał na wicemarszałka Stefana Niesiołowskiego z PO i znów wymienił Palikota. Oczekuję decyzji personalnych od Tuska - mówił.
Dowodem na socjotechnikę władzy przeciw PiS uznał też sposób w jaki potraktowano w Warszawie demonstrację na Krakowskim Przedmieściu w półrocze katastrofy smoleńskiej. - Pokojową demonstrację z księżmi przyrównano do marszów faszystowskich - grzmiał Kaczyński.
Zażądał też powołania komisji śledczej do zbadania mordu łódzkiego, bo PiS ma wiele wątpliwości w tej sprawie. - Ten zabójca, morderca został zatrzymany (we wtorek) o godz. 12, a dopiero o godz. 20 go przesłuchano. Dzisiaj na posiedzeniach połączonych komisji nikt nie potrafił wyjaśnić co przez te osiem godzin się działo. - Komisji musi przewodzić poseł PiS - twardo żądał.
Chyba nie przypadkiem konferencja szefa PiS została opóźniona o godzinę, by zbiegła się z wywiadem premiera Tuska przeprowadzanym od 10 w Radio TOK FM.