http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tusk: Liczę, że wszyscy otrzeźwiejemy

AGKO
2010-10-19, ostatnia aktualizacja 2010-10-19 16:14

To ostatni moment, by temperatura politycznych sporów spadła do stanu normalnego, a nie była podgrzewana do wrzenia - apelował Donald Tusk na specjalnej konferencji, po dramatycznych wydarzeniach w Łodzi. Złożył kondolencje rodzinie zabitego asystenta europosła PiS i wszystkim, których ta tragedia dotknęła.

Donald Tusk podczas konferencji prasowej
Gazeta.pl
Donald Tusk podczas konferencji prasowej
- To dramat dla najbliższych, ale wszyscy to przeżywamy, jesteśmy przygnębieni tragedią. Wierzymy, że osoba, która walczy o życie w szpitalu nie będzie kolejną ofiarą tego bezsensownego zdarzenia - zaczął szef rządu swoją konferencję.

Zapowiedział, że służby zostały zobowiązane do zabezpieczenia wszelkich miejsc, "w których pojawiło się poczucie zagrożenia, co jest zrozumiałe". Jeszcze dziś wieczorem Jerzy Miller, minister spraw wewnętrznych i administracji przedstawi premierowi szczegółowy raport o działaniach podjętych przez podległe mu służby. Tusk wezwał do zachowania spokoju. - Wyzwaniem jest głęboka i poważna refleksja nad dzisiejszą Polską, po to by pokazać Polakom, że atak szaleńca nie jest początkiem czegoś strasznego - mówił. Dodał, że "wszystko na to wskazuje, że motywacja miała charakter polityczny". - Powściągnijmy emocje. Polacy muszę wiedzieć, że to był jednostkowy przypadek, który nie stanie się metodą politycznej walki.

Przypomniał, że zbrodnia ma miejsce w czasie wyborów samorządowych, co nie sprzyja wygaszaniu emocji. Dlatego mocnej podkreślił swój apel o zachowanie spokoju. - Nie może być ta śmierć pretekstem, by scena polityczna w Polsce, przemieniła się w scenę ziejących do siebie nienawiścią polityków - mówił. Zapewnił, że on też postara się, by "te słowa nie były wezwaniem bez echa" - Liczę, że wszyscy otrzeźwiejemy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 32 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    40 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':