http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dopalacze to nie stan wyjątkowy

es
2010-10-15, ostatnia aktualizacja 2010-10-14 19:47

Fundacja Helsińska jest zaniepokojona działaniami władz w sprawie dopalaczy

Sklep z dopalaczami w Krakowie
Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Sklep z dopalaczami w Krakowie
SONDAŻ
Czy zgadzasz się ze stanowiskiem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka?

Tak
Nie
Nie interesuje mnie to

"Nasz niepokój budzą wypowiedzi przedstawicieli najwyższych władz sugerujące, że zagrożenie dla życia i zdrowia wynikające z obrotu dopalaczami usprawiedliwiają działania na granicy prawa - pisze Fundacja w oświadczeniu. - Tego typu wypowiedzi padające z ust zwierzchnika administracji publicznej tworzą klimat nadzwyczajnego zagrożenia i mogą być odczytywane jako zachęta do podejmowania działań w istocie sprzecznych z prawem. (...). Jedynie instytucja stanu wyjątkowego pozwala na stosowanie wyjątkowych środków, głęboko ingerujących w niektóre prawa i wolności obywatelskie. Poza takimi sytuacjami władze państwowe muszą działać zgodnie z przepisami prawa (...)".

Fundacja zwraca uwagę, że żadne nagłe zagrożenie nie wystąpiło, bo o problemie dopalaczy wiadomo od dwóch lat i rząd miał czas na działania. Ma zastrzeżenia do głównego inspektora sanitarnego, że jego decyzje o zamknięciu sklepów z dopalaczami miały błędy - np. brak adresata - co może dać podstawę do dochodzenia przez właścicieli sklepów odszkodowań. Fundacja cytuje też wypowiedź premiera, że "działania głównego inspektora miały sprowokować handlarzy", i pyta, czy przystoi władzy zastawiać na obywateli pułapki.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    79 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':