http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Geje w armii USA od teraz OK

bw
2010-10-12, ostatnia aktualizacja 2010-10-12 22:58

Sędzia federalna z Kalifornii jedną decyzją zakazała armii USA dyskryminacji gejów i lesbijek. Obama ma poważny problem

Sędzia Virginia Phillips z San Diego uznała politykę dyskryminacji gejów i lesbijek w wojsku za sprzeczną z konstytucją. Nakazała wojsku natychmiastowe wstrzymanie wszelkich śledztw i procedur wszczętych zgodnie z tą polityką. Wojsko musi się wyrokowi podporządkować, ale może apelować.

Polityka Pentagonu - nazywana "nie pytaj, nie mów" - polega na tym, że geje i lesbijki mogą służyć w wojsku tylko pod warunkiem, że nie wspomną o tym, że są homoseksualistami. 12,5 tys. osób, w tym wielu specjalistów, a także m.in. niezwykle potrzebnych lingwistów zostało zwolnionych z wojska, bo ktoś doniósł żandarmerii o ich życiu seksualnym.

Barack Obama obiecał podczas kampanii wyborczej likwidację tej polityki, zaciekle bronionej przez generalicję. Prezydentowi zabrakło jednak głosów w Kongresie i obalić polityki "nie pytaj, nie mów" się nie udało.

Pentagon, który został podany do sądu w San Diego przez grupę gejów konserwatystów, ma teraz 60 dni na odwołanie się od decyzji sądu. Obama ma więc poważny problem - jeśli podlegli mu urzędnicy złożą apelację, prezydent może się poważnie narazić wpływowym w Partii Demokratycznej grupom gejów i lesbijek.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 14 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':