Sędzia Virginia Phillips z San Diego uznała politykę dyskryminacji gejów i lesbijek w wojsku za sprzeczną z konstytucją. Nakazała wojsku natychmiastowe wstrzymanie wszelkich śledztw i procedur wszczętych zgodnie z tą polityką. Wojsko musi się wyrokowi podporządkować, ale może apelować.
Polityka Pentagonu - nazywana "nie pytaj, nie mów" - polega na tym, że geje i lesbijki mogą służyć w wojsku tylko pod warunkiem, że nie wspomną o tym, że są homoseksualistami. 12,5 tys. osób, w tym wielu specjalistów, a także m.in. niezwykle potrzebnych lingwistów zostało zwolnionych z wojska, bo ktoś doniósł żandarmerii o ich życiu seksualnym.
Barack Obama obiecał podczas kampanii wyborczej likwidację tej polityki, zaciekle bronionej przez generalicję. Prezydentowi zabrakło jednak głosów w Kongresie i obalić polityki "nie pytaj, nie mów" się nie udało.
Pentagon, który został podany do sądu w San Diego przez grupę gejów konserwatystów, ma teraz 60 dni na odwołanie się od decyzji sądu. Obama ma więc poważny problem - jeśli podlegli mu urzędnicy złożą apelację, prezydent może się poważnie narazić wpływowym w Partii Demokratycznej grupom gejów i lesbijek.