http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Hazardowa gra w kotka i myszkę

Rafał Zasuń
2010-10-12, ostatnia aktualizacja 2010-10-12 20:23

Po wejściu w życie ustawy hazardowej ponad połowa automatów zniknęła z rynku. Ale zamiast nich powstają specjalne kioski-terminale z dostępem do internetu. Gracz wygrywa w sieci, a pieniądze wypłaca barman

We Włoszech są tylko cztery kasyna
Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
We Włoszech są tylko cztery kasyna
Mija właśnie rok od czasu, gdy rząd wypowiedział wojnę automatom hazardowym. Po ujawnieniu "współpracy" polityków PO Zbigniewa Chlebowskiego i Mirosława Drzewieckiego z biznesmenami branży hazardowej rząd zdecydował się na radykalne rozwiązania - delegalizację w ciągu pięciu lat automatów hazardowych stojących w barach, centrach handlowych i na stacjach benzynowych. Trzykrotnie podwyższono także podatek - ze 180 euro (ok. 730 zł) miesięcznego ryczałtu od jednej maszyny do prawie 2 tys. zł.

Ustawa weszła w życie w styczniu. Po pół roku widać pierwsze efekty.

Ponad połowa automatów zniknęła z rynku. W październiku 2009 r. było ich 58 tys. W czerwcu 2010 r. zostało niecałe 24 tys. Najwięcej automatów zlikwidowano na Śląsku - z ponad 8 tys. zostało tylko 2,7 tys. W Warszawie - z ponad 9 tys. zostało 4,5 tys. Co się z nimi dzieje?

- Stoją w magazynach - wyjaśnia Stanisław Matuszewski, prezes Izby Gospodarczej Producentów i Operatorów Urządzeń Rozrywkowych, która zrzesza branżę automatową. - Nie opłaca się ich eksploatować, podatki są za wysokie.



Zostają tylko automaty w najczęściej odwiedzanych miejscach, bo mają duże obłożenie i zarabiają na podatek.

Na rynek wchodzą natomiast specjalne terminale, w których gra się w sieci, a wygrane wypłaca barman. Sprzedawcy terminali ogłaszają się w sieci. "Dodaj lub zamień automat hazardowy na terminal-kiosk internetowy. Wstawiaj do lokali (np. bary, puby, stacje benzynowe, sklepy). Zadzwoń lub napisz w celu omówienia szczegółów współpracy" - zaprasza ktoś z Gdańska.

Mimo drastycznego spadku liczby automatów dochody fiskusa rosną. Od stycznia do czerwca 2009 z ponad 50 tys. automatów ściągnął 232 mln zł. Przez pierwsze pół roku 2010 r. - z 23 tys. automatów aż 319 mln zł. Nic dziwnego, że resort finansów z efektów ustawy jest zadowolony.

- Taki był cel. Z jednej strony ograniczenie liczby automatów, z drugiej wzrost dochodów z podatku - mówi "Gazecie" wiceminister finansów Jacek Kapica. - Nie ma dowodów na to, że wzrasta szara strefa, czyli że w miejsce legalnych automatów wstawia się nielegalne - dodaje.

Celnicy od stycznia do czerwca prześwietlili prawie 7 tys. spośród 13 tys. knajp, stacji benzynowych i innych miejsc, w których można było legalnie wstawiać automaty.

- Skonfiskowali 300 nielegalnych automatów, tyle samo było rok temu. Znaczna część spośród nich to terminale z dostępem do internetu. Gra się w sieci, a barman wypłaca wygrane, zapisując je po prostu w zeszycie - wyjaśnia Kapica.

Terminal nie jest automatem i na jego wstawienie nie trzeba zezwolenia. Nielegalna nie jest także sama gra w sieci, tylko wypłacanie wygranych. Celnik "pod przykryciem" musiałby więc w czasie kontroli zagrać, wygrać i nakłonić barmana, żeby wypłacił mu pieniądze. Zdarza się więc, że terminale internetowe czy automaty stoją na zapleczu barów, żeby nie rzucały się w oczy.

Fiskus kontroluje głównie te knajpy, w których automaty wcześniej były. Ale czy maszyny nie są instalowane - tym razem nielegalnie - w knajpach, w których wcześniej ich nie było? Kapica sądzi, że takiej groźby nie ma: - Automatów było tak dużo, że trudno było znaleźć bar bez nich.

Optymizmu fiskusa nie podziela prezes Matuszewski. Jego zdaniem 300 skonfiskowanych automatów to kropla w morzu. - Według naszych informacji w ciągu ostatniego pół roku wyprodukowano kilkanaście tysięcy terminali-kiosków, w których można grać w sieci, a i tak trzeba się po nie ustawiać w kolejce u producentów.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    18 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':