Europoseł musi być bardzo z siebie i swego pomysłu zadowolony, skoro wysłał mi SMS: "Zrobiłem coś naprawdę fajnego, proszę o nagłośnienie sprawy". To nagłaśniam.
Przy okazji podsuwam pomysł na kolejną edycję, np. "Pop o Majdanku". Tamte ofiary też mają prawo być zwycięzcami w konkursie pana Migalskiego.