Jak informuje hiszpańskie MSW, aresztowano już 57 osób, wobec kolejnych 47 toczy się dochodzenie. Są wśród nich dyrektorzy firm, bezrobotni, informatycy, studenci oraz dwaj policjanci.
Większość materiałów umieszczał w sieci prawdopodobnie ich madrycki producent, z zawodu ogrodnik, który fotografował między innymi swoje niepełnoletnie kuzynki. Policja namierzyła 125 odbiorców zdjęć (były na nich głównie dzieci z Ameryki Południowej i Europy Wschodniej), konfiskując ponad 40 laptopów i 300 twardych dysków. Była to jedna z największych operacji wymierzonych w osoby wymieniające się dziecięcą pornografią za pośrednictwem sieci P2P (peer-to-peer).
W ciągu ostatnich pięciu lat w podobnych sprawach zatrzymano w Hiszpanii około 1200 osób. Policja korzystała przy tym z hiszpańskiego programu komputerowego Hispalis, który znajduje osoby wyszukujące w internecie pornografię dziecięcą, a następnie monitoruje ich zachowania (w 2006 r. pomógł on namierzyć grupę polskich pedofilów). Tym razem użyto nowego norweskiego programu NordicMule, który pozwala śledzić P2P.
Źródło: Gazeta Wyborcza