http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Nobel dla chińskiego więźnia politycznego

d, PAP
2010-10-08, ostatnia aktualizacja 2010-10-08 19:29

Chiński dysydent Liu Xiaobo został tegorocznym laureatem Pokojowej Nagrody Nobla. Był faworytem do nagrody, mimo protestów chińskich władz oraz, co ciekawe, radykalnych chińskich opozycjonistów

Żona Liu Xiaobo, Xia trzyma zdjęcie męża
Fot. PETAR KUJUNDZIC REUTERS
Żona Liu Xiaobo, Xia trzyma zdjęcie męża
Żona Liu Xiaobo, Xia trzyma zdjęcie męża
Fot. PETAR KUJUNDZIC REUTERS
Żona Liu Xiaobo, Xia trzyma zdjęcie męża
Żona Liu Xiaobo, Xia trzyma zdjęcia męża
Fot. PETAR KUJUNDZIC REUTERS
Żona Liu Xiaobo, Xia trzyma zdjęcia męża
Symbol walki bez przemocy

Liu Xiaobo to "symbol walki o prawa człowieka" jak uzasadnił werdykt Komitet Noblowski. Był wielokrotnie więziony przez chińskie władze. Obecnie odsiaduje 11-letni wyrok za "działalność wywrotową". Liu jest współautorem Karty 08 - manifestu wzywającego do zniesienia systemu monopartyjnego i demokratyzacji kraju.

Chińskie władze od lat powtarzają, że przyznanie Nagrody jednemu z chińskich dysydentów zostanie uznane za mieszanie się w wewnętrzne sprawy ich kraju. W zeszłym tygodniu wyszło na jaw, że w czerwcu wiceminister spraw zagranicznych Chin zagroził zaostrzeniem norwesko-chińskich stosunków, jeśli Nobla dostanie Liu.

Przeciwko nagrodzie dla Liu protestowała także... część chińskich dysydentów. Dzień przed ogłoszeniem laureata napisali oni list, w którym zarzucają Liu nadmierną uległość wobec władz i oczernianie pozostałych dysydentów.

Przeczytaj też artykuł Liu Xiaobo: Jedyna droga to autoreforma partii komunistycznej

Procesy, areszty i reedukacja

Liu Xaobo jest literaturoznawcą i byłym profesorem Beijing Normal University. W 1989 roku brał udział w proteście na placu Tian'anmen, za co spędził dwa lata w areszcie. Stale nękany procesami, w 1996 roku został skazany na trzy lata reedukacji przez pracę za "zakłócanie porządku społecznego". Obecnie odbywa karę 11 lat więzienia za podpisanie Karty 08, w której 300 chińskich intelektualistów domagało się reform demokratycznych. Był jedynym aresztowanym w związku z publikacją Karty. Przeciwko wyrokowi protestowały Stany Zjednoczone i Unia Europejska, a także m.in. Dalajlama, Umberto Eco i Salman Rushdie.

Wzruszona żona

Żona dysydenta Liu Xia przyznała w rozmowie telefonicznej z dziennikarzami telewizji kablowej z Hong Kongu, że nie może uwierzyć w ten werdykt, ponieważ dotychczas "zbyt wiele złych rzeczy ją spotkało". Dodała, iż nie jest to nagroda wyłącznie dla jej męża, ale dla wszystkich, którzy mają odwagę walczyć o prawa człowieka w Chinach. W wywiadzie dla francuskiej agencji AFP powiedziała - Chcę podziękować całemu światu za wsparcie dla Liu Xiaobo. Pragnę podziękować Komitetowi Noblowskiemu, Vaclavowi Havlowi, Dalajlamie i wszystkim tym, którzy wspierali Liu Xiaobo. Następnie po raz kolejny wezwała chińskie władze do uwolnienia męża. Liu Xia powiedziała, że policja poinformowała ją, iż zawiezie ją do prowincji Liaoning na północnym wschodzie Chin, gdzie więziony jest dysydent, żeby mogła poinformować go o nagrodzie. Według agencji AFP Liu Xia była w ostatnich tygodniach obserwowana przez chińską policję.

Przeczytaj też komentarz Bartosza Węglarczyka: Nobel dla Liu to znak solidarności

Bluźnierstwo

Komitet Noblowski wyraźnie podkreślił polityczny cel przyznania tegorocznego Pokojowego Nobla Liu Xiaobo - Chiny, jako kraj w ekspresowym tempie urastający do rangi supermocarstwa, ma szczególne zobowiązania w kwestii przestrzegania praw człowieka. W oficjalnej reakcji chińske MSZ nazwało przyznanie Nobla Liu Xiaobo "bluźnierstwem", jako że Liu to "kryminalista, którego działania stoją w całkowitej sprzeczności z ideą Pokojowej Nagrody Nobla. Pekin zagroził też, że nastąpi teraz znaczne oziębienie stosunków chińsko - norweskich.

Owoce dla przyszłych generacji

Bernard Kouchner, francuski minister spraw zagranicznych i laureat Pokojowej Nagrody Nobla jako "lekarz bez granic", przypomniał, że Francja, jak cała UE wielokrotnie upominała się o Liu Xiaobo i ponowił apel o natychmiastowe uwolnienie dysydenta.

- Decyzja o uhonorowaniu Liu Xiaobo to światło w tunelu dla wszystkich obrońców praw człowieka - stwierdza brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych.

Wierzę, że przyszłe generacje Chińczyków będą mogły cieszyć się owocami pracy tych, którzy działają na rzecz odpowiedzialnego rządzenia - skomentował Dalajlama.

Kontrowersyjna nagroda

W przeszłości wybory noblowskiego komitetu wielokrotnie wzbudzały kontrowersje. Tak było rok temu, kiedy Nobla nieoczekiwanie otrzymał prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama za "nadzwyczajne wysiłki na rzecz wzmocnienia międzynarodowej dyplomacji i współpracy międzyludzkiej".

Wśród tegorocznych faworytów norweski dziennik "Aftenposten" i telewizja NRK wymieniali również prześladowaną przez Chiny przywódczynię mniejszości ujgurskiej Rebiję Kadir oraz afgańską działaczkę na rzecz praw kobiet Simę Samar. Szansę na Nobla miały także organizacje: Demokratyczny Głos Birmy, rosyjskie stowarzyszenie Memoriał oraz Sąd Specjalny dla Sierra Leone.

Wymieniano także nazwisko kongijskiego lekarza Denisa Mukwege'a, byłego gubernatora stanu Illinois Georga Ryana, kolumbijską polityk Piedad Cordobę, premiera Zimbabwe Morgana Tsvangiraia i byłą prezydentkę Irlandii Mary Robinson. Jak podają norweskie media, kandydatami do nagrody byli także m.in.: piosenkarz Bono, internet czy Unia Europejska.

W tym roku do Norweskiego Komitetu Noblowskiego napłynęło aż 237 nominacji, co jest rekordem.

Laureatami pokojowego Nobla są m.in. Dalajlama, Matka Teresa, Al Gore, Jimmy Carter, Elie Wiesel, Lech Wałęsa, a także międzynarodowe organizacje: Amnesty International, ONZ, UNICEF, Lekarze bez Granic.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 25 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':