"Wreszcie! Literacką Nagrodę Nobla otrzymał jeden z najwybitniejszych pisarzy na świecie Mario Vargas Llosa. Autor arcydzieł prozatorskich, takich jak 'Rozmowa w Katedrze', 'Zielony dom', 'Pantaleon i wizytantki'." -
pisze Krzysztof Masłoń w "Rzeczpospolitej" - "Podobną radość po przyznaniu literackiego Nobla czułem ostatnio w 1999 roku, gdy laureatem został Günter Grass, a ja nie miałem wątpliwości, że - niezależnie od tego, co myślimy o autorze - uhonorowana została literatura prawdziwa. I to taka z najwyższym znakiem jakości."
***
Anna Fotyga powtarza swoje tezy o katastrofie smoleńskiej: Tusk grał z Putinem.
W wywiadzie dla "Polska the Times" uznaje, że był to "stan bliski zdradzie". Dla działaczy
PiS wszystkie kontakty PO i polskiego rządu z rosyjskimi władzami zakrawają na "zdradę". Nawet wtedy gdy chodzi o zmianę stanowiska Rosji w sprawie Katynia - bo temu miało służyć spotkanie premiera Putina z premierem Tuskiem nad grobami polskich oficerów.
Fotyga uważa, że nasz rząd ulega rosyjskim wpływom "bo to gwarantuje dobry wizerunek. To jest robione dla poklasku, PR, utrzymania władzy". Rząd chce więc utrzymać poprawne relacje z Rosją, bo to się podoba społeczeństwu. Przecież władzę można utrzymać tylko dzięki zdobyciu odpowiedniej liczby głosów. Wniosek: społeczeństwo jest więc bandą zdrajców, którzy wysługują się Rosjanom.
Ponadto zdaniem byłej szefowej
MSZ służby specjalne stoją za atakami na PiS np. za Palikotem. I tu pani minister w dziedzinie spiskowych teorii dziejów zostawiła w tyle nawet swego mistrza Jarosława Kaczyńskiego. Zresztą dzięki sprytnie podprowadzającym pytaniom Anity Werner i Pawła Siennickiego.
W tej samej gazecie, powołującej się na portal internetowy Wprost, czytamy, że prezes PiS rozkazał założenie specjalnych teczek swoim posłom. W siedzibie tego ugrupowania na Nowogrodzkiej powstało specjalne archiwum. Do teczek wędrują wszelkie wycinki prasowe i wydruki z tekstów internetowych z wypowiedziami członków PiS na temat wewnętrznych spraw partii. A "Fakt" informuje, że na zamkniętym posiedzeniu wyjazdowym klubu parlamentarnego PiS Kaczyński znów zaatakował szefową swojej kampanii Joannę Kluzik-Rostkowską, twierdząc, że przez nią stracił wielu wyborców. Te informacje dopełniają obrazu szaleństwa panującego w tej formacji.
***
W "Rzeczpospolitej" na pierwszej stronie czytamy o dochodowej
prywatyzacji, którą prowadzi rząd Tuska. Zdaniem Agnieszki Łakomej i Jakuba Kurasza wpływy z tego tytułu mogą wynieść w tym roku ponad 30 mld zł. To oznaczałoby, że minister skarbu Aleksander Grad pobił rekord jednego ze swoich poprzedników Emila Wąsacza, który sprzedał państwowe spółki za 27 mld zł. Grad się odżegnuje od chęci bicia rekordów. - To nie wyścigi - zapewnia, ale wiadomo, że prywatyzacja może nas uchronić przez przekroczeniem ostrożnościowego progu 55 proc. długu publicznego względem PKB.
***
Gazety piszą też o czwartkowej debacie budżetowej, w trakcie której brylował minister finansów Jacek Rostowski.
"Od trzech lat minister walczy o przeprowadzenie Polski przez wzburzone morza światowego kryzysu. Ale w czwartek dowiedzieliśmy się, że głównym problemem ministra były efekty błędnych decyzji rządów PiS. Oczywiście rząd PiS, a właściwie jego posłowie, popełnili wiele błędów. Przede wszystkim nie kontrolowali wydatków. Możliwe, że niepotrzebnie obniżyli składkę rentową. Ale na pewno osiągnięciem tamtych rządów było obniżenie podatków osobistych. Wszyscy aktywni zawodowi Polacy są im za to wdzięczni. Ta decyzja (oraz fundusze europejskie) pozwoliła Polsce uniknąć recesji." -
pisze Paweł Jabłoński w "Rzeczpospolitej". Dodaje, że minister Rostowski jest w coraz większym stopniu politykiem, a nie ekonomistą. "Jego wypowiedzi to polityczny marketing i kopanie opozycji. Ale za tym słowotokiem kryje się przyzwoity budżet." - twierdzi Jabłoński.
***
A w "Super Expressie" ruszyła pełną parą kampania wyborcza kandydata PiS na prezydenta Warszawy Czesława Bieleckiego. Tabloid drukuje
ekskluzywny wywiad z Iloną Łepkowską , słynną autorką scenariuszy serialowych. Łepkowska opowiada o "niezwykłej miłości" do swego partnera. Wyjaśnia przy okazji, że nie mają ślubu, ale wymienili się obrączkami. Czy to nie zaszkodzi wizerunkowi kandydata prawicowej partii? Łepkowska odpowiada, że nie będzie niczego udawać.
W magazynie "Dziennika Gazety Prawnej" ciekawa historia milionera, który pozbył się swojego bogactwa i za swoje pieniądze uruchomił system mikropożyczek dla biedaków w Ameryce Południowej. Teraz mieszka w dwupokojowym mieszkaniu i żyje za 1400 euro miesięcznie. Jest też interesujący tekst o Brazylii pióra Andrzeja Talagi. "
Brazylia, a nie
Chiny, jest największą konkurencją ideową dla Zachodu. Zbudowała bowiem model ekonomiczno-polityczny oparty jednocześnie na wzroście gospodarczym i redystrybucji dóbr, a w dodatku demokratyczny. Teraz rusza z tą ofertą w świat i odnosi sukcesy". - pisze Talaga.