Takie obliczenia wykonał reporter
radia TOK FM, podliczając nieobecności szefa rządu na stronach internetowych Sejmu. Od stycznia tego roku
Donald Tusk uczestniczył w trzech głosowaniach: wybrał Grzegorza Schetynę na Marszałka Sejmu, głosował nad uzupełnieniem porządku dziennego o wybór prezesa
NBP i wybrał na tę funkcję Marka Belkę. Wszystkie tegoroczne nieobecności premiera są usprawiedliwione pracami rządu. Sam premier pytany o to, czemu głosował tylko trzy razy odparł: - Ale chyba trafnie przynajmniej. I dodał: - Nie opuściłem żadnego głosowania, wtedy kiedy mogłem na nim być być. TOK FM przypomina, że najsłynniejsza nieusprawiedliwiona nieobecność to mecz piłkarski Tuska i Schetyny w czasie ważnych głosowań w Sejmie w marcu ubiegłego roku. Była to jedyna nieusprawiedliwiona nieobecność premiera, za którą Kancelaria Sejmu ukarała go potrąceniem z poselskiej diety. W tym roku premier nie ma nieusprawiedliwionych nieobecności. Choć TOK FM wytyka mu, że w czasie głosowań podejmował m. in. śniadaniem lekkoatletów, którzy zdobyli medale w Barcelonie, był na wakacjach w Grecji.
Donald Tusk ma szansę na poprawę swoich statystyk - od dziś urzęduje w Sejmie, a nie w Kancelarii Premiera. Chce w ten sposób wspomóc ofensywę legislacyjną koalicji PO-
PSL i osobiście pilnować prac i głosowań nad przygotowywanymi przez rząd ustawami.