- W Rosji nie ma żadnych sił występujących przeciwko stosunkom z Polską - mówił wczoraj w "Gazecie" nowy ambasador Rosji w Polsce Aleksander Aleksiejew. - A w każdym razie nikt nie wyraża tego publicznie.
- Przyjechałem tu, by rozwijać nasze stosunki - Aleksiejew mówił o swojej misji. - Nikt nie będzie żądał od was ustępstw, warunków wstępnych ani nawet okazywania solidarności. Ustalmy dziedziny, gdzie współpraca nam się opłaca, i róbmy to.
Aleksiejew zapewniał, że Moskwa szanuje to, iż Polska jest członkiem UE i NATO, i w żaden sposób nie chce tego zmieniać. O grudniowej wizycie prezydenta Dmitrija Miedwiediewa w Polsce ambasador powiedział: - Będzie jak sygnał do startu dla sprintera. W Rosji bardzo dużo zależy od tego, jeśli prezydent rzuci komendę: "Naprzód do współpracy!". Mam nadzieję, że tak się wkrótce stanie.
Źródło: Gazeta Wyborcza