http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Wrocław: Bezprecedensowa kara dla lekarzy

Tomasz Wysocki, Wrocław
2010-10-04, ostatnia aktualizacja 2010-10-03 19:12

Wydział Lekarski wrocławskiej Akademii Medycznej nie może przez trzy lata nadawać stopnia doktora habilitowanego i prowadzić procedur profesorskich. To kara za utrudnianie wyjaśnienia sprawy oskarżanego o plagiat rektora Ryszarda Andrzejaka.

Indeks
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Indeks
W czwartek taką decyzję podjęła Centralna Komisja Kwalifikacyjna ds. Stopni i Tytułów.

Prof. Osman Achmatowicz, sekretarz komisji, tłumaczy: - Wydział nie radzi sobie z wyjaśnieniem oskarżeń wobec rektora o plagiat w pracy habilitacyjnej. Ignoruje wydany przez nas nakaz wznowienia procedury habilitacyjnej rektora. Decyzja od razu wchodzi w życie. Wydział nie może otwierać nowych przewodów habilitacyjnych ani kontynuować tych już rozpoczętych. Nie może także prowadzić postępowań profesorskich.

Wydział co roku nadawał od trzech do sześciu stopni doktora habilitowanego i prowadził dwa, trzy postępowania profesorskie.

- To pierwszy taki przypadek w Polsce. Niewyobrażalny wstyd dla uczelni - mówi dr Marek Wroński zajmujący się patologiami nauki w miesięczniku "Forum Akademickie". - Wydział lekarski jest najważniejszym na uczelni medycznej. Taką uczelnię młodzi naukowcy będą omijać.

Wydział spadnie w ministerialnych rankingach do niższej klasy. Uczelnia dostanie o wiele mniej pieniędzy.

Rektora AM Ryszarda Andrzejaka o plagiat oskarżyła uczelniana Solidarność '80 w listopadzie 2008 r. Jej zdaniem przepisał z prac innych autorów ok. 90 fragmentów. Na polecenie Ministerstwa Zdrowia zarzuty weryfikował prof. Czesław Stankiewicz z Gdańska. Uznał, że nie doszło do naruszenia zasad rzetelności naukowej, i zalecił umorzenie postępowania. Resort na to przystał.

Jednak Centralna Komisja ds. Stopni i Tytułów poleciła Radzie Wydziału Lekarskiego powołanie trzech nowych recenzentów i ponowną ocenę habilitacji rektora. Zwróciła uwagę na to, że w sprawę nie powinna się angażować dziekan Jolanta Antonowicz-Juchniewicz, bo to m.in. z jej pracy miały pochodzić przepisane fragmenty.

Rada wydziału ponad rok odwlekała wypełnienie poleceń Komisji. W czerwcu pod naciskiem wybrano recenzentów, ale tylko dwóch.

Teraz wyjaśnieniem sprawy rektora zajmie się jakaś inna uczelnia. Poza Wrocławiem kontynuowana będzie też sprawa prof. Mariana Grybosia, szefa I Kliniki Ginekologii i Położnictwa, także podejrzewanego o plagiat. To postępowanie wyjaśniające trwa już ponad dwa i pół roku.

Władze uczelni mogą się odwoływać do samej komisji oraz do sądu administracyjnego. Rzecznik AM Arkadiusz Foerster powiedział, że uczelnia nie ma jeszcze oficjalnie decyzji Komisji, więc nie może jej komentować.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    13 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':