O śmierci Stańczaka przypomnieli w ubiegłym tygodniu, w drugą rocznicę jego porwania, inicjatorzy apelu do prezydenta RP, którzy wzywali do uhonorowania ofiary polskiego inżyniera. Pisali, że Stańczak znalazł się w Pakistanie bez związku z jakąkolwiek misją wojskową. Został porwany i zabity, bo był Polakiem. Pośmiertne odznaczenie inżyniera obiecał już nieżyjący prezydent
Lech Kaczyński. Teraz inicjatywę przejął prezydent Bronisław Komorowski. Odznaczył Piotra Stańczaka "za wybitne osiągnięcia w pracy zawodowej oraz niezłomną postawę wobec zagrażającego niebezpieczeństwa".