http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Proces o fakty, zmyślenia i klucz

wrób
2010-10-02, ostatnia aktualizacja 2010-10-01 19:21

Jeden z najbardziej skandalicznych związków w dzisiejszym show-biznesie. Zdjęcia, na których Żuławski całuje młodą Rosati, wywołały w mediach burzę. Później matka aktorki na łamach
Jeden z najbardziej skandalicznych związków w dzisiejszym show-biznesie. Zdjęcia, na których Żuławski całuje młodą Rosati, wywołały w mediach burzę. Później matka aktorki na łamach "Faktu" mówiła, że reżyser napastuje jej córkę. Sprawa była bardzo dziwna, ale nie aż tak zaskakująca. W końcu Żuławski znany jest z zamiłowania do młodszych kobiet. Dużo młodszych.

Warszawski sąd nie odrzucił wczoraj pozwu aktorki Weroniki Rosati przeciwko reżyserowi Andrzejowi Żuławskiemu oraz wydawcy jego książki pt. "Nocnik".

ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Czy Weronika Rosati ma szansę wygrać ten proces?

Tak
Nie
Nie interesuje mnie to

Jeśli ta decyzja nie zostanie zaskarżona, w listopadzie lub w grudniu rozpocznie się precedensowy w Polsce proces, w którym przedmiotem sporu będzie powieść autobiograficzna, z kluczem. Aktorka - znana m.in. z serialowych ról - zarzuca bowiem reżyserowi Andrzejowi Żuławskiemu naruszenie jej dobrego imienia za sposób, w jaki sportretował ją pod postacią "Esterki" w "Nocniku".

- Cała sprawa polega na tym, że w "Nocniku" jest wiele faktów z życia Weroniki Rosati, które zostały okraszone informacjami nieprawdziwymi, zwłaszcza w sferze bardzo osobistej. A czytelnik odnosi wrażenie, że wszystko jest prawdą - mówi pełnomocnik Rosati mec. Maciej Lach.

Mec. Jerzy Naumann, pełnomocnik wydawcy, domagał się odrzucenia pozwu, dowodząc, że Rosati nazbyt identyfikuje się z "Esterką". Jeśli ktoś miałby się poczuć obrażony powieścią, to fikcyjna postać, a prawo nie pozwala się procesować z "osobą fikcyjną, wykreowaną w wyobraźni autora, z duchem". Sędzia uznała jednak wczoraj, że nie ma formalnych przeszkód do wytoczenia pozwu przez Rosati. A czy jej dobra i prawo do prywatności zostały naruszone, oceni w wyroku.

- Powieść, fikcja literacka nie może być badana w kategoriach prawda - fałsz - komentuje mec. Naumann. - Gdyby do tego dopuścić, będzie to zamach w czystej postaci na swobodę twórczą.

Mec. Lach się nie zgadza. - To jest coś więcej niż powieść autobiograficzna, to pamiętnik - mówi o "Nocniku". I dodaje, że granicę swobodzie twórczej można postawić. - Nie skarżymy tej książki, bo nam się nie podoba. Tylko dlatego, że przedstawia postać mojej klientki w sposób, jaki ją obraża.

- Czy Bogusław Radziwiłł, gdyby żył, mógłby wytoczyć proces Henrykowi Sienkiewiczowi, uznając, że przypisanie mu porwanie Oleńki jest szkalujące? - pyta mec. Naumann.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 3 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':