Czytaj nasz tekst "Teksas w Polsce" A oto oświadczenie pana Steinhoffa.
"W nawiązaniu do dzisiejszej publikacji w Gazecie Wyborczej pt. ,,Teksas w Polsce'' uprzejmie informuję, że z dniem 1 października 2010 r. złożyłem rezygnację z członkostwa w radzie nadzorczej KAREN SA.
Przyjęcie propozycji objęcia funkcji członka rady nadzorczej wynikało z akceptacji przedstawionej mi strategii działania spółki oraz wysokiej wiarygodności osób, które miały wejść w skład jej organów, w tym m.in. prezesa zarządu KAREN SA pana Dariusz Witkowskiego, wieloletniego dyrektora departamentu spółek publicznych Komisji Papierów Wartościowych i byłego podsekretarza stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa. Również obecnie nie mam żadnych przesłanek, by sądzić, iż działalność spółki w jakikolwiek sposób będzie naruszała obowiązujące w Polsce prawo oraz interesy akcjonariuszy. Niemniej jednak w świetle dzisiejszej publikacji uznaję, że nadużyto mojego zaufania nie informując mnie o wszystkich okolicznościach związanych z przeszłością głównych inwestorów."
Jak małżeństwo Paszyńskich przejmowało KAREN Na internetowej stronie spółki Texass Ranch Company czytam, że ma ona bajeczny majątek:
nieruchomości na Florydzie (warte 230 mln dolarów!), w Nevadzie i Moskwie, a w Polsce - wielkie złoża torfu i "zasoby gazu łupkowego w Cecenowie w trakcie weryfikacji".
Właścicielką TRC jest "Amerykanka polskiego pochodzenia" Halina Paszyńska. 28 września walne zgromadzenie akcjonariuszy giełdowej spółki Karen SA uchwaliło, że Paszyńska i jej spółki przejmą ponad 93 proc. akcji Karen w zamian za nieruchomości warte 450 mln zł i 50 mln zł w gotówce.
Karen SA, która do tej pory sprzedawała komputery, pozbywa się sklepów, wydrukuje prawie 900 mln nowych akcji i zmieni nazwę na C&C Energy. Będzie wydobywać torf. Informacja TRC sugeruje, że może też chodzić o gaz łupkowy. Ale złoża kopalin w Polsce należą do państwa, rząd wydaje jedynie koncesje na ich poszukiwania i eksploatację.
1 września do rady nadzorczej firmy wszedł wicepremier w rządzie
SLD Jacek Piechota, dwaj ministrowie rządu AWS - Jacek Janiszewski (rolnictwo) i Janusz Steinhoff (gospodarka) - oraz rzecznik tego rządu Tomasz Tywonek.
2 września akcje Karen SA poszły w górę. - Superinwestor z Ameryki plus polityczne plecy to informacje, które rozpalają wyobrażenia o zyskach - mówi wieloletni gracz giełdowy. - Do tego gaz łupkowy.
Amerykanka inwestująca setki milionów złotych mieszka w Koszewku pod Stargardem Szczecińskim. Jeszcze w 2007 r. prosiła o zwolnienie z opłaty sądowej w wysokości 5 tys. zł, bo nie ma żadnych dochodów ani majątku, a utrzymuje ją mąż.
Mężem jest Stanisław Paszyński - ostatnio skazany prawomocnie za korupcję. Wcześniej też był z prawem na bakier. W połowie lat 90. kupił od Polskich Nagrań zalegające w magazynach winylowe płyty Mieczysława Fogga. Potem towar zmieniał właścicieli, ale tylko na papierze. W ten sposób rosła jego cena i zawarty w niej podatek VAT, który Paszyński odebrał od urzędu skarbowego po wyeksportowaniu płyt na Ukrainę.
10 lat temu Paszyński wraz z posłem Samoobrony podejrzanym o kradzież państwowego zboża budował na papierze farmy wiatrowe. W 2002 r. prokuratura podejrzewała go o próbę wyłudzenia 142 mln zł publicznych dopłat do energii odnawialnej. W śledztwie ustaliła też, że Paszyński za używane wiatraki kupowane na Zachodzie zapłacił szwajcarskiemu biznesmenowi obrazem "Święta Rodzina" Alessandro Alloriego zwanego Bronzino. Dzieło miało być warte 12 mln dolarów. Prokuratura: "Powołano biegłego z zakresu historii sztuki. Wartość obrazu waha się od 40 do 70 tys. zł".
Teraz, na mocy skomplikowanej umowy inwestycyjnej, rodzina Paszyńskich dostanie prawie 783 mln akcji spółki giełdowej Karen SA za wniesioną do niej aportem ziemię wartą - według przedstawionych wycen - ok. 450 mln zł. Same grunty w Cecenowie pod Słupskiem mają być warte 218 mln zł, bo są tam złoża torfu (w wycenie nie ma mowy o gazie łupkowym, którym TRC Paszyńskiej chwali się na stronie internetowej). Tyle że właściciele nie złożyli nawet wniosku o koncesję na wydobycie torfu. Jak ustalili biegli rewidenci, wycenę ziemi oparto na "założeniach [dotyczących wydobycia] i szacunkach".