Sławomir Nowak z Parlamentu do kancelarii trafił, by zajmować się kontaktami z rządem, Sejmem i Senatem. Partyjny, były minister z Kancelarii Premiera. Wraz z nim do Prezydenta wprowadza się Krzysztof Łaszkiewicz. Ma odpowiadać za sprawy prawno-ustrojowe. Był wiceministrem skarbu państwa w rządzie Tuska.
Trzecim ministrem, który zacznie pracę dla Bronisława Komorowskiego jest Olgierd Dziekoński. Ma koordynować zespół doradców prezydenta. I on też do kancelarii trafi z rządu z ministerstwa infrastruktury.
Czwartkowa "Rz"
pisze o zwolnieniach, które już się zaczęły. Według dziennika pracę ma stracić kilkanaście osób. A dwa biura mają być zlikwidowane: Gabinet Szefa Kancelarii Prezydenta oraz Zespół Analiz Bieżących, który nazywano czasem prezydenckim białym wywiadem. Pracownikom tych biur podziękowano za współpracę i zwolniono ze świadczenia pracy - czytamy w "Rz".
Zwolnień można było się spodziewać, bo szef Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski zapowiadał je w wywiadach. Szacował, że zwolnić będzie musiał około 80 osób, by stan zatrudnienia w Pałacu Prezydenckim doprowadzić do ok. 250 osób, tylu ile pracowało tam za czasów prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego.
O zwolnieniach pisze tez tygodnik "Newsweek". Według dziennikarzy w środę wypowiedzenia dostało siedem osób, dziś mają je dostać kolejne. Na wszystkich jest zapis "z winy zakładu pracy", co gwarantuje zwalnianemu pracownikowi jedno lub trzymiesięczny okres wypowiedzenia w zależności od stażu pracy.
Według doniesień "Newsweeka" odejść ma m.in. Małgorzata Gosiewska, była żona posła
PiS Przemysława Gosiewskiego.