http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Episkopat: skończyć z tą Komisją

Magdalena Kursa, Wojciech Czuchnowski
2010-09-30, ostatnia aktualizacja 2010-09-29 20:34

Karniowice - działka pod Krakowem przekazana przez Komisję Majątkową zakonowi Cystersów
Karniowice - działka pod Krakowem przekazana przez Komisję Majątkową zakonowi Cystersów
Fot. Paweł Piotrowski / AG

Kościół chce jak najszybszego zakończenia prac Komisji Majątkowej, przez którą ponosi "straty moralne"

Ziemia w Białołęce przyznana poznańskim elżbietankom. Kościół wycenił ją na 30 mln zł, lokalny samorząd - na 240 mln zł
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Ziemia w Białołęce przyznana poznańskim elżbietankom. Kościół wycenił ją na 30...
Bp Stanisław Budzik
Fot. Waldemar Kompała / AG
Bp Stanisław Budzik
Działka na skrzyżowaniu ulic Kapelanka i Kobierzyńskiej w Krakowie. Samorząd walczy o nią z Komisją Majątkową
Fot. Wojciech Matusik / AG
Działka na skrzyżowaniu ulic Kapelanka i Kobierzyńskiej w Krakowie. Samorząd...
155 hektarów gruntów rolnych w Świerklańcu. Z aktu notarialnego wynika, że tereny te zostały wycenione na 3,2 mln zł, czyli 2,1 zł za metr. Tymczasem zdaniem władz gminy rolnicze grunty w tamtej okolicy kosztują około 30 zł za metr. M.in. te tereny odkupił od Kościoła Tomasz D.
Fot. Grzegorz Celejewski / AG
155 hektarów gruntów rolnych w Świerklańcu. Z aktu notarialnego wynika, że...
Warszawska Białołęka - ten grunt również dostał Kościół
Fot. Jerzy Gumowski / AG
Warszawska Białołęka - ten grunt również dostał Kościół


We wczorajszym komunikacie z Konferencji Episkopatu Polski znalazły się ostre słowa dotyczące kontrowersji wokół Komisji Majątkowej MSWiA, która zajmuje się zwrotem nieruchomości utraconych przez Kościół w PRL. "Kościół zawsze służył swoimi dobrami materialnymi celom duszpasterskim i charytatywnym. W latach 50. ubiegłego wieku z racji ideologicznych pozbawiono Kościół w Polsce większości tych dóbr. Tym bardziej bolesne jest teraz, że działania zmierzające do zwrotu części bezprawnie zabranej własności, spotykają się w mediach z niesprawiedliwą krytyką, podważającą zasadę sprawiedliwości i zaufanie do Kościoła".

Jeszcze ostrzejsze słowa padły podczas konferencji prasowej biskupów. - Kościół ma prawo do zwrotu bezprawnie zabranych dóbr, krytyka medialna w tej sprawie jest niesprawiedliwa - mówił bp Budzik, dodając, że w oskarżeniach pojawiających się w sprawie Komisji Majątkowej widać "systemowy atak na Kościół". - Czy to spowodowane perspektywą wyborów, czy to próba odsunięcia Kościoła od ważnych spraw? - pytał. Krytykę decyzji podejmowanych przez komisję porównał nawet do "nagonki, która miała miejsce w czasach stalinowskich".

Biskup dodał, że jeśli w działaniach komisji były nieprawidłowości, to musi je potwierdzić sąd. - Wszystkie zarzuty, które pojawiają się w prasie przed prawomocnymi wyrokami sądowymi, są wysoce niesprawiedliwe - ocenił.

Biskupi podkreślali, że Kościół jest gotów do współpracy w wyjaśnieniu, jak to określili "szachrajstw", do których doszło przy zwrocie części majątku. Odcięli się też od jakichkolwiek związków z aresztowanym w ubiegłym tygodniu (za korumpowanie komisji) b. funkcjonariuszem SB Markiem P., pełnomocnikiem wielu parafii i zakonów w sprawach o zwrot mienia. - Nie powinno się go nazywać pełnomocnikiem Kościoła. On reprezentował jedynie poszczególne jednostki [parafie, zgromadzenia klasztorne]. To był ich wybór. Episkopat nie miał wpływu na to, z czyich usług korzystają poszczególne parafie - mówił abp Józef Michalik. I zapewnił, że Kościół nie ma zamiaru bronić interesu nieuczciwych osób.

Pytany, dlaczego tak długo tolerowano działalność Marka P., o którego przeszłości wiadomo było od co najmniej pięciu lat, biskup Budzik odpowiedział: - Podejmowaliśmy pewne działania, uwrażliwialiśmy członków komisji i instytucje kościelne.

Biskupi zaskakująco skomentowali wypowiedź marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny, który w Radiu ZET zasugerował, że decyzje w sprawie dalszych losów komisji zapadną najpóźniej do końca roku. - Jeżeli nie będzie zgody na wprowadzenie przejrzystości działań, zachowań, systemu odwoławczego, czyli możliwości dwuinstancyjnego decydowania, to wtedy trzeba sobie powiedzieć wprost - zamknijmy Komisję Majątkową i zakończmy ten proceder - stwierdził.

Według marszałka w ciągu dwóch miesięcy powinna być też znana decyzja Trybunału Konstytucyjnego, w którym jest wniosek o zbadanie, czy jednoinstancyjność komisji jest zgodna z polską konstytucją.

- Zakończenie prac tej komisji to dawny postulat Kościoła. Kościół poniósł przez komisję tyle strat moralnych, że teraz gotów jest pójść na pewne ustępstwa. Strona kościelna od dawna zgłasza postulat jak najszybszego doprowadzenia do zakończenia prac. Ta deklaracja nas cieszy - oświadczył bp Budzik. Dodał, że komisja pracuje o wiele za długo (ponad 20 lat). Jego zdaniem powinna zakończyć prace w pół roku.

Co oznacza zakończenie działań Komisji Majątkowej? Od 1990 r. wydała ponad 2,8 tys. decyzji. W tej chwili na rozstrzygnięcie czeka jeszcze 240 bardzo skomplikowanych spraw. Episkopat mówi, że jeśli przed ich zamknięciem komisja zakończy prace, powinny znaleźć się w sądzie. Będzie to korzystne dla wszystkich stron, również dla Kościoła. Po pierwsze, od wyroku sądu każda ze stron będzie się mogła odwołać. Po drugie, decyzja o tym, czy przekazać daną nieruchomość, ma szansę zapaść szybciej niż przed Komisją Majątkową, w której postępowania ciągnęły się latami.

Spytaliśmy biskupów, czy możliwe jest wznowienie zakończonych już postępowań regulacyjnych, gdyby okazało się, że przy wydaniu orzeczeń złamano prawo. Domagają się tego poszkodowane samorządy, np. prezydent Krakowa. - Z tego co wiem, prawo nie przewiduje wznowienia. Tylko odszkodowanie - odpowiadał bp Stanisław Budzik.

Odszkodowanie w takim wypadku wypłacałby skarb państwa.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 96 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':