Penderecki - na głosy i orkiestrę. Niemal równolegle ukazały się dwie bardzo dobre płyty z muzyką naszego kompozytora, obie wydane przez firmy zagraniczne. Na pierwszej, holenderskiej firmy Channel Classics, otrzymujemy Pendereckiego instrumentalnego. Koncert na skrzypce i orkiestrę z 1977 roku zapoczątkowuje u kompozytora okres neoromantyczny - wszystko tu zostało wycyzelowane, forma doprecyzowana, a solowe skrzypce wpisują się w aurę wielkich koncertów XIX stulecia. Koncert waltorniowy - napisany w 2008 roku, tu w pierwszym nagraniu płytowym - jest już dziełem bardziej intymnym. Podtytuł "Winterreise" sugeruje związek z cyklem pieśni Schuberta - nic bardziej błędnego, utwór powstał ponoć zimą, podczas podróży. Sam kompozytor łączy go ze zmieniającymi się porami roku obserwowanymi w posiadłości w Lusławicach oraz z tradycjami rodzinnych polowań.
Skrzypek Robert Kabara i waltornista Radovan Vlatković dają popis swych umiejętności i wirtuozerii. Kabara jest artystą bardziej ekspresyjnym, wylewnym (w dobrym tonie), podążającym za narracją orkiestry. Vlatković zaś intymnie dialoguje z zespołem, nawet przez chwilę nie narzucając swej głównej roli.
"Credo" - pisane w latach 1997-98 na zamówienie Oregon Bach Festival i Helmutha Rillinga - jest kompozycją przeznaczoną na dużą obsadę wokalną i instrumentalną. To Penderecki, który świetnie czuje duże obsady, a zwłaszcza chór i jego powiązania z orkiestrą oraz głosami solowymi. To Penderecki, który buduje z opracowania fragmentu tekstu liturgii mszalnej emocjonalny majstersztyk.
Nagranie poprowadził Antoni Wit, który za swą serię realizowaną dla Naxosu regularnie dostaje nominacje do nagrody Grammy. W "Credo" dobry jest także zestaw solistów: Iwona Hossa, Aga Mikołaj, Ewa Wolak, Rafał Bartmiński, Remigiusz Łukomski. Na deser otrzymujemy zaś zapomniany drobiazg z 1964 roku - "Cantata in honorem Almae Matris Universitatis Iagellonicae".