http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Apel do prezydenta o medal dla ofiary islamskich terrorystów

w
2010-09-28, ostatnia aktualizacja 2010-09-27 20:59

Od stycznia w Kancelarii Prezydenta RP leży wniosek o pośmiertne odznaczenie zabitego przez terrorystów polskiego inżyniera Piotra Stańczaka. Dzisiaj zostanie ponowiony apel o uhonorowanie jego śmierci.

Piotr Stańczak
Fot. dawn.com
Piotr Stańczak
SONDAŻ
Czy Piotrowi Stańczakowi należy się medal pośmiertny?

Tak
Nie
Nie wiem
Jest mi to obojętne



"Nie pojechał do Pakistanu ani strzelać, ani nikogo nawracać. Pojechał poszukiwać minerałów, które gdyby znalazł, mogłyby zmienić życie tysięcy Pakistańczyków. Udał się tam służyć swoją wiedzą i doświadczeniem wtedy, kiedy już prawie nikt inny nie chciał tam pracować" - czytamy w liście apelu o order dla Stańczaka. List 26 stycznia trafił do rąk prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Podpisało go 1314 osób, wśród nich jako pierwsi dawni działacze opozycji: Jan Lityński, Bogdan Lis, Władysław Frasyniuk i Konstanty Miodowicz.

Stańczak, inżynier geolog z Krakowa, został porwany 28 września 2008 r. w Pakistanie przez talibów. Jego pobyt w tym kraju nie był związany z jakąkolwiek operacją militarną. Mimo dyplomatycznych zabiegów nie udało się uzyskać jego zwolnienia. Dziewiątego lutego porywacze ogłosili, że został stracony. Wcześniej zmusili go, by przed kamerą zaapelował o wycofanie polskich wojsk z krajów muzułmańskich. Według władz pakistańskich wszyscy zostali już zatrzymani.

Na apel o pośmiertne odznaczenie Stańczaka prezydent Kaczyński odpowiedział natychmiast. Jego minister Paweł Wypych oświadczył, że procedury zostaną maksymalnie przyspieszone, a prezydent przyzna order z własnej inicjatywy. Wszystko to przerwała śmierć Lecha Kaczyńskiego i grupy jego urzędników w katastrofie smoleńskiej. - Dzisiaj, w drugą rocznicę porwania chcemy przypomnieć o tej sprawie. Zapytamy, co z tym odznaczeniem, i wznowimy zbieranie podpisów pod apelem - mówi Piotr Niemczyk, jeden z inicjatorów listu.

Na jakim etapie jest wniosek i czy prezydent Bronislaw Komorowski też jest zdania, że Stańczakowi należy się odznaczenie? - Nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie, jest nadal otwarta, jako zaczęta przez poprzedniego prezydenta - powiedziano "Gazecie" w biurze prasowym Kancelarii Prezydenta.

Nieoficjalnie źródła w Kancelarii mówią, że nie ma żadnych przeszkód, a przyczyny opóźnienia są "czysto techniczne".









Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':