Chodzi o Saudyjczyka Abd Al-Rahima Al-Nasziriego, jednego z czołowych działaczy Al-Kaidy i współautora ataku na amerykański okręt USS "Cole" w Jemenie w 2000 r. (zginęło wtedy 17 marynarzy).
Według agencji AP na przełomie 2002 i 2003 r. miał on być więziony i przesłuchiwany w ośrodku, który polskie władze udostępniły
CIA w ramach współpracy wywiadowczej. Jeden z przesłuchujących oficerów straszył go pistoletem i wiertarką.
Teraz za pośrednictwem broniącej praw człowieka organizacji Open Society Justice Initative złożył do polskiej prokuratury wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie metod przesłuchań i traktowania go w więzieniu. W Polsce w jego imieniu działa mec. Mikołaj Pietrzak związany z Fundacją Helsińską. Szczegółów wniosku nie chce ujawnić.
- Uznaliśmy, że musimy dać szansę prokuraturze. Dopóki nie ustosunkuje się do tego wniosku, nie będziemy mówić o materiale dowodowym, jaki do niego załączyliśmy, ani o osobach, co do których wnioskujemy, by zostały przesłuchane w tej sprawie - mówi Pietrzak.
Nieoficjalnie wiadomo, że wnioskujący chcą m.in. przesłuchania załóg samolotów wynajmowanych przez CIA, które od grudnia 2001 r. lądowały na lotnisku w Szymanach, przywożąc niezidentyfikowanych z nazwiska pasażerów, wśród których mogli być terroryści.
- Wniosek jest obszerny, musimy się z nim zapoznać - mówi wiceszef warszawskiej prokuratury apelacyjnej Robert Majewski. Nie potwierdza, czy sprawa może być włączona do toczącego się od 2008 r. śledztwa w sprawie więzień CIA w Polsce.
To pierwszy wniosek do polskiej prokuratury więźnia, który twierdzi, że był przetrzymywany w naszym kraju.