Takie Igrzyska w naszej części Europy odbywają się po raz pierwszy. Przyjedzie 1,5 tys. sportowców niepełnosprawnych intelektualnie z 56 krajów, ich rodziny i 600 trenerów. Pomagać będzie 3 tys. wolontariuszy. Na otwarciu będą prezydent Bronisław Komorowski, przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, szef FIFA - Sepp Blatter, ambasadorowie. Scenografię budowano 16 dni.
- Powinniśmy się szczycić taką imprezą. Mam nadzieję, że tak jak w innych krajach, w których odbywały się takie zawody, u nas też ludzie wyjdą na ulice, na trasy przejazdów sportowców, będą im machać, pozdrawiać - mówi Bogusław Gałązka, szef fundacji ELIOS 2010 przygotowującej Igrzyska.
Ruch Olimpiad Specjalnych rozwinął się w latach 60. w
USA. Co cztery lata odbywają się światowe i kontynentalne igrzyska. Główną ideą jest integracja. Chodzi o to, by ludzie przestali bać się niepełnosprawnych intelektualnie. - Warszawa dostała prawo do organizacji igrzysk, bo u nas do zrobienia jest jeszcze dużo - mówi Gałązka.
Rok temu, by poznać postawy Polaków wobec osób z niepełnosprawnością intelektualną, Stowarzyszenie Olimpiad Specjalnych zleciło SMG/KRC Millward Brown badanie. - Wyniki były zatrważające. Wstydziłem się je prezentować kolegom z zagranicy - opowiada Gałązka.
Co trzeci z nas boi się osób z niepełnosprawnością intelektualną. 38 proc. wyklucza je ze swojego otoczenia, 39 proc. uważa ich za chorych psychicznie. 9 proc. uważa, że można się ich niepełnosprawnością zarazić. Aż 70 proc. twierdzi, że tacy ludzie nie powinni mieć dzieci. Po Igrzyskach badanie z tymi samymi pytaniami zostanie powtórzone.
Agata Torbić, trenerka bowlingu i badmintona w sekcji olimpiad specjalnych Muszelka w Warszawie, z niepełnosprawnymi intelektualnie dziećmi pracuje od 30 lat. - Ogromna satysfakcja, kiedy widzę wychowanków zdobywających medale. Jak oni bardzo się cieszą, jak potrafią być wdzięczni - opowiada. - Dla wielu sport to rehabilitacja. Niepełnosprawność intelektualna często idzie w parze z ociężałością ruchową. Jak się nie ruszają, w wieku 40 lat są starzy.
Na Igrzyskach będzie dziewięć dyscyplin, m.in.: tenis, lekkoatletyka, badminton, piłka nożna, jazda na wrotkach. W koszykówkę grać będą drużyny zunifikowane, tzn. takie, w których są zawodnicy niepełnosprawni intelektualnie i pełnosprawni.
Organizatorzy przyznają, że nie sądzili, że tak trudno będzie zorganizować Igrzyska w Warszawie. Budżet to 20 mln zł i w 51 proc. gwarancje publiczne. Ale w ostatniej chwili z prawie 1,5 mln zł dotacji wycofał się Adam Struzik, marszałek Mazowsza. Ze sponsorami też nie było łatwo. Gałązka przypomina poprzednie Igrzyska w Europie Zachodniej. Mówi, że zawodnicy zawsze mieszkali w dobrych hotelach, które ich zapraszały. W stolicy trzeba było poprosić Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego o udostępnienie akademików.