http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Byłam dla niej dobra

Katarzyna Surmiak-Domańska
2010-09-19, ostatnia aktualizacja 2010-09-14 11:53

Zofia Posmysz pokazuje swoje zdjęcia zrobione tuż po przyjeździe do Auschwitz w maju 1942 roku. 
Miała 18 lat
Zofia Posmysz pokazuje swoje zdjęcia zrobione tuż po przyjeździe do Auschwitz w maju 1942 roku. Miała 18 lat
Fot. Sławomir Kamiński

Aufseherin Franz przyszła rano bardzo wyczerpana: "Miałam straszną noc. Na rampie". Rozmowa z Zofią Posmysz, autorką powieści "Pasażerka"

Zofia Posmysz w swoim warszawskim mieszkaniu. Wrzesień 2010 r.
Fot. Sławomir Kamiński
Zofia Posmysz w swoim warszawskim mieszkaniu. Wrzesień 2010 r.
Kadr z filmu
Fot. Akpa
Kadr z filmu "Pasażerka". Anna Ciepielewska - Marta, Marek Walczewski ...
Portret Zofii Posmysz wykonany węglem w obozie w 1944 roku przez jej koleżankę Zofię Bator. Po 1943 Niemcy nie ścinali więźniarkom włosów
Repr. Sławomir Kamiński
Portret Zofii Posmysz wykonany węglem w obozie w 1944 roku przez jej koleżankę...
Medalik, jaki Zofia Posnysz dostała od więźnia w obozie
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja
Medalik, jaki Zofia Posnysz dostała od więźnia w obozie
ZOBACZ TAKŻE
To, co widzimy na zdjęciu, to nakaz aresztowania wydany przez sąd we Frankfurcie nad Menem 15 grudnia 1960 roku. "Annelise oder Anni Franz, urodzona 28 grudnia 1913 roku w Görlitz. Nadzorczyni (Aufseherin) SS w obozie koncentracyjnym Auschwitz od roku 1943 do 1944...

- To się zgadza.

...Przez liczne samodzielne poczynania, z chęci mordowania i innych niższych pobudek zabijała ludzi...

- To się raczej nie zgadza.

...Podobno kierowała podległe sobie kobiety do zagazowania. Między innymi skierowała do gazu ciężarną Słowaczkę Katię".

- Nie mam pojęcia, o kogo chodzi.

Kiedy zobaczyła pani po raz pierwszy ten nakaz aresztowania?

- Dwa miesiące temu, na zdjęciu w tym oto katalogu z festiwalu w Bregencji, gdzie po raz pierwszy była wystawiana opera Mieczysława Weinberga "Pasażerka" na podstawie mojej książki. Organizatorzy zebrali do tego katalogu, jak pani widzi, mnóstwo dokumentacji o Weinbergu, a także o mnie i o mojej przeszłości obozowej. Ku mojemu zdumieniu znaleźli i to.

Czy to znaczy, że Annelise została złapana?

- Skąd! Gdyby tak było, na pewno wezwano by mnie na świadka.

I co by pani powiedziała jako świadek w jej sprawie?

- Prawdę. Że wobec mnie była zawsze w porządku.

Kiedy się poznałyście?

- To był drugi rok mojego pobytu w Auschwitz. W Auschwitz trzeba było przede wszystkim przetrwać pierwszy rok, a to graniczyło z cudem. Mordercza praca w polu, karna kompania, choroby - miałam tyfus i krwawą biegunkę. Ale po tym roku trafiłam do pracy w kuchni. Pracowałam przy kotle jako kucharka, tak że zawsze mogłam tę łyżkę zupy sobie uszczknąć.

Wtedy, w 1943 roku, nastąpiła wymiana części męskiej załogi esesmańskiej na kobiety. Przybyły z Ravensbrück. Z tego, co podsłuchałam z ich rozmów, przyjechały do Auschwitz, a właściwie do Birkenau, żeby "w tym bagnie" zaprowadzić porządek taki jak tam. Między nimi była Annelise Franz. Została szefową kuchni i magazynu chleba.

Pewnego dnia wkroczyła do kuchni i zapytała kapo, czy jest tu jakaś dziewczyna, która rozumie po niemiecku. Kapo wskazała na mnie.

Franz zapytała: "Verstehen Sie Deutsch?". Odparłam, że tak. "A skąd pani zna niemiecki?". "Uczyłam się w szkole".

Ona jedyna zwracała się do więźniarek przez "Sie" - pani.

"Będzie pani moją szrajberką". "Co będę robiła, Frau Aufseherin?" - zapytałam trochę wystraszona. "Buchalterię". "Ja tego nie umiem". "To się pani nauczy".

I nauczyłam się.

Źródło: Duży Format
  • 15 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    51 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':