Na Karnowskim ciążą korupcyjne zarzuty. Jeśli dziś Sąd Okręgowy w Gdańsku uwzględni odwołanie prokuratury, to aktu oskarżenia nie trzeba będzie uzupełniać. Wtedy Karnowski z podejrzanego stanie się oskarżonym. Rozpocznie się proces.
Platforma zachowuje się koniunkturalnie. Chce wygrać wybory w Sopocie, ale nie ma dobrego kandydata. Podczepia się więc pod popularnego w mieście Karnowskiego.
A jeszcze ponad rok temu premier
Donald Tusk przekonywał, że "pewne reguły muszą obowiązywać" i że "ktoś, na kim ciążą zarzuty prokuratorskie, (...) nie powinien pełnić funkcji prezydenta". Jak widać, sopocka Platforma nie chce o tym pamiętać.
Jeśli Karnowski chce startować, niech zrobi to jako kandydat niezależny. PO nie powinna go legitymizować.