http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Katowice - rozszerzamy rzeczywistość

Aleksandra Pezda, Anna Malinowska
2010-09-14, ostatnia aktualizacja 2010-09-14 17:13

Obcy w mieście? Nie szkodzi. W stolicy Śląska oprowadzą cię za darmo, przez komórkę

Jak działa katowicka rozszerzona rzeczywistość, instruuje filmik reklamowy, w którym po mieście oprowadza z telefonem w ręku Jeff Schiffan, trener drużyny amerykańskiego futbolu Silesia Miners
Jak działa katowicka rozszerzona rzeczywistość, instruuje filmik reklamowy, w...
Katowice jako pierwsze miasto w Polsce zainstalowało swój przewodnik w tzw. rozszerzonej rzeczywistości, czyli w systemie, który łączy świat rzeczywisty ze światem generowanym komputerowo. Na razie taka mapa miasta dostępna jest w Smartphone'ach z systemem Android i w iPhone'ach.

Jak to działa?

Wychodzisz z pociągu i po jednym kliknięciu w przeglądarkę rozszerzonej rzeczywistości (Katowice wybrały Layar, jest dostępna w iPhone'ach i Smartphone'ach za darmo) widzisz w komórce, w którym miejscu miasta jesteś i jaka odległość dzieli cię od wybranego celu.

To było możliwe i ze zwykłym GPS-em - powiecie. Tak, ale rozszerzona rzeczywistość daje dodatkowe efekty. Kiedy telefon skierujesz na jakiś obiekt, a jest on umieszczony w przewodniku, na ekranie zobaczysz jego opis i porcję informacji: co to za obiekt, jaka jest jego historia, godziny otwarcia, atrakcje, jakich się możesz spodziewać. Są tam również podpięte numery telefonów i adresy stron internetowych. Można je wybrać bezpośrednio z ekranu.

Kiedy się przemieszczamy, na ekranie pojawiają się informacje o mijanych po drodze obiektach, np. o Spodku albo Teatrze Śląskim.



W komórkowym przewodniku ma być także dostępna funkcja "wydarzenia": przed dużym koncertem w Spodku znajdziesz informację, jak dojść z dworca, przed muzycznym Off Festivalem - gdzie kupić bilet, jak trafić pod scenę albo na pole namiotowe.

Katowice wpisały do mapy na razie 50 obiektów: kina, muzea, teatry, wystawy, hotele, urzędy. - Niewykluczone, że dołożymy również restauracje i kafejki - mówi Jakub Jarząbek z biura prasowego miasta.

System działa na terenie śródmieścia i dwóch zabytkowych dzielnic - Giszowca i Nikiszowca, i w dwóch wersjach językowych - polskiej i angielskiej. Kosztował miasto niewiele - 16 tys. zł.

Przeglądarka Layar znajduje informacje o obiektach za pomocą GPS-u i kompasu w komórkach. Może być używana jako przewodnik, często jest wykorzystywana w reklamie. Instalują się na niej centra handlowe, restauracje, deweloperzy, np. w Amsterdamie, spacerując po ulicach, dostajesz na ekranie informacje, które nieruchomości z tych, jakie właśnie mijasz, są na sprzedaż.

- Kolega pojechał na weekend do Londynu. Zobaczył reklamę Layar, ściągnął program na komórkę i już po chwili na ekranie widział, gdzie wokół są knajpki i teatry. Zachwyciliśmy się i zrobiliśmy to w Katowicach - opowiada Bartłomiej Bandoła z firmy MBT Media, która opublikowała przewodnik po Katowicach.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':