Katowice jako pierwsze miasto w Polsce zainstalowało swój przewodnik w tzw. rozszerzonej rzeczywistości, czyli w systemie, który łączy świat rzeczywisty ze światem generowanym komputerowo. Na razie taka mapa miasta dostępna jest w Smartphone'ach z systemem
Android i w iPhone'ach.
Jak to działa?
Wychodzisz z pociągu i po jednym kliknięciu w przeglądarkę rozszerzonej rzeczywistości (Katowice wybrały Layar, jest dostępna w iPhone'ach i Smartphone'ach za darmo) widzisz w komórce, w którym miejscu miasta jesteś i jaka odległość dzieli cię od wybranego celu.
To było możliwe i ze zwykłym
GPS-em - powiecie. Tak, ale rozszerzona rzeczywistość daje dodatkowe efekty. Kiedy telefon skierujesz na jakiś obiekt, a jest on umieszczony w przewodniku, na ekranie zobaczysz jego opis i porcję informacji: co to za obiekt, jaka jest jego historia, godziny otwarcia, atrakcje, jakich się możesz spodziewać. Są tam również podpięte numery telefonów i adresy stron internetowych. Można je wybrać bezpośrednio z ekranu.
Kiedy się przemieszczamy, na ekranie pojawiają się informacje o mijanych po drodze obiektach, np. o Spodku albo Teatrze Śląskim.
W komórkowym przewodniku ma być także dostępna funkcja "wydarzenia": przed dużym koncertem w Spodku znajdziesz informację, jak dojść z dworca, przed muzycznym Off Festivalem - gdzie kupić bilet, jak trafić pod scenę albo na pole namiotowe.
Katowice wpisały do mapy na razie 50 obiektów: kina, muzea, teatry, wystawy, hotele, urzędy. - Niewykluczone, że dołożymy również restauracje i kafejki - mówi Jakub Jarząbek z biura prasowego miasta.
System działa na terenie śródmieścia i dwóch zabytkowych dzielnic - Giszowca i Nikiszowca, i w dwóch wersjach językowych - polskiej i angielskiej. Kosztował miasto niewiele - 16 tys. zł.
Przeglądarka Layar znajduje informacje o obiektach za pomocą GPS-u i kompasu w komórkach. Może być używana jako przewodnik, często jest wykorzystywana w reklamie. Instalują się na niej centra handlowe, restauracje, deweloperzy, np. w Amsterdamie, spacerując po ulicach, dostajesz na ekranie informacje, które
nieruchomości z tych, jakie właśnie mijasz, są na sprzedaż.
- Kolega pojechał na weekend do Londynu. Zobaczył reklamę Layar, ściągnął program na komórkę i już po chwili na ekranie widział, gdzie wokół są knajpki i teatry. Zachwyciliśmy się i zrobiliśmy to w Katowicach - opowiada Bartłomiej Bandoła z firmy MBT Media, która opublikowała przewodnik po Katowicach.