http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

PO nie chce skręcać w lewo z powodu Palikota

Renata Grochal
2010-09-11, ostatnia aktualizacja 2010-09-11 11:36

Piątek 18 grudnia, godz.9.00, Sejm. Palikot sięga po niewielką gąbkę do pojemnika z pudrem przyniesionego mu przed chwila przez asystentkę. Fachowo nakłada na potężny nos i policzki kolejne warstwy. Poseł szykuje się do sesji, którą za chwilę zrobi fotograf
Piątek 18 grudnia, godz.9.00, Sejm. Palikot sięga po niewielką gąbkę do pojemnika z pudrem przyniesionego mu przed chwila przez asystentkę. Fachowo nakłada na potężny nos i policzki kolejne warstwy. Poseł szykuje się do sesji, którą za chwilę zrobi fotograf "Gazety". - Można zrobić panu zdjęcie, jak się pan pudruje? - pytamy. - Jasne. Nie ma problemu. - Ale wie pan, że pod zdjęciem będzie podpis: Palikot pudruje ponurą rzeczywistość w "Przyjaznym państwie"? - OK. Palikot się śmieje.
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

Politycy PO nie wierzą, że poseł Janusz Palikot założy nową partię. - Z aktora komediowego trudno zmienić się w męża stanu - mówi szef klubu Platformy Tomasz Tomczykiewicz

ZOBACZ TAKŻE
SONDAŻ
Czy Platforma powinna stać się bardziej lewicowa?

Tak
Nie
Jest mi to obojętne

Wszyscy z zaciekawieniem czekają jednak na 2 października, gdy w warszawskiej Sali Kongresowej ma się odbyć I Kongres Ruchu Poparcia Janusza Palikota. Palikot przewiduje, że przyjdzie ok. 3 tys. osób.

- Znając Palikota, to będzie kolejny happening. On jest jak małe dziecko. Ciągle chce zwracać na siebie uwagę - mówi "Gazecie" wiceszefowa klubu PO Małgorzata Kidawa-Błońska. - Ale starcza mu energii, żeby rzucić pomysł i zorganizować jedno wydarzenie medialne - dodaje, przypominając, że działalność komisji Palikota "Przyjazne państwo" nie zakończyła się spektakularnym sukcesem. - Ale zobaczymy, ile osób przyjdzie.

- Przez swoje kontrowersyjne wystąpienia Palikot nie jest postrzegany jako poważny polityk, raczej jako aktor komediowy - ocenia szef klubu PO Tomasz Tomczykiewicz.

Palikot, którym jeszcze we wrześniu zajmie się sąd partyjny za wypowiedź, że "Lech Kaczyński ma krew na rękach w związku ze smoleńską katastrofą", twierdzi, że jeśli zostanie wyrzucony z PO, założy nową centrolewicową partię. Chce zagospodarować antyklerykalne nastroje, które wyzwoliły się po smoleńskiej katastrofie, a których - jego zdaniem - nie wyczuwa Platforma. Jak mówił wczoraj w "Gazecie" Palikot, wśród postulatów ruchu społecznego będą m.in. wycofanie religii ze szkół, a z kodeksu karnego - paragrafów o karze więzienia za obrazę uczuć religijnych. Chce też naprawy relacji państwo - Kościół, swobód i wolności obywatelskich oraz gospodarczych, regulacji kwestii in vitro, wprowadzenia parytetów dla kobiet i testamentu życia.

Jednak w wyrzucenie Palikota z Platformy mało kto wierzy. - Problemem Palikota jest jego język. Treści, które przedstawia, są dobre. Ale często forma jest nie do przyjęcia. Jednak to nie powód, żeby go z partii wyrzucać - uważa Kidawa-Błońska.

- Palikotowi włos z głowy nie spadnie. We władzach Platformy jest bardzo duża tolerancja dla jego zachowań - dodaje antagonista lubelskiego posła, konserwatysta Jarosław Gowin. Pytany, o kogo chodzi, uchyla się od odpowiedzi.

Palikot mówi, że jeśli zostanie w Platformie, będzie poprzez ruch społeczny naciskał na Donalda Tuska, by zrealizował jego postulaty. Ale już dziś we władzach partii słychać opór przeciw skrętowi w lewo.

- PO, która realizowałaby postulaty Palikota, byłaby zupełnie inną partią - mówi wiceprzewodniczący klubu Jarosław Gowin. - Trzeba by zmienić deklarację programową, w której jest zapisany sprzeciw wobec legalizacji eutanazji. Nie wyobrażam sobie, żeby premier Tusk próbował wycofać religię ze szkół. To by oznaczało zimną wojnę religijną w Polsce - dodaje.

Tomczykiewicz: - Być może uda się Palikotowi odrobinę przeciągnąć Platformę w lewo. Ale nie widzę dziś chętnych, którzy podpisaliby się pod postulatem wyprowadzenia religii ze szkół. Jesteśmy partią konserwatywno-liberalną i lewicowego ziarna Palikot tu nie zasieje.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 23 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':