http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Francja ma prawo usuwać Romów?

Konrad Niklewicz
2010-09-10, ostatnia aktualizacja 2010-09-10 15:10

To musiało się tak skończyć. Francuski rząd jest do imentu wkurzony na Parlament Europejski, który w czwartek uchwalił ostrą w słowach rezolucję, potępiającą Francję za ekspulsję Romów (i apelującą do instytucji unijnych o powstrzymanie Francji przed kolejnymi ekspulsjami).

Deportowani Romowie na paryskim lotnisku Roissy pod koniec sierpnia 2010
Fot. Jacques Brinon AP
Deportowani Romowie na paryskim lotnisku Roissy pod koniec sierpnia 2010
ZOBACZ TAKŻE
Rezolucja PE - przyjęta głosami lewicy, liberałów i zielonych - nie ma żadnej mocy prawnej, ale jest politycznie znacząca, bo naprawdę rzadko zdarza się, żeby instytucja unijna w tak mocnych słowach potępiała państwo członkowskie Unii.

Niezadowolenie francuskiego rządu w tej sprawie wyraził Pierre Lelouche, minister ds. europejskich. - Odpowiadam Parlamentowi Europejskiemu w twarz: właśnie tracicie wiarygodność - powiedział Lelouche. Twierdzi, że unijne prawo stoi w całości po stronie Francji, że jej działania były i są legalne. - Co to ma znaczyć. Że Parlament Europejski sam może gwałcić przepisy, dyrektywę w sprawie przepływu osób? I może powiedzieć: «nie, nie macie prawa do ekspulsji »? To co, artykuł 3 Traktatu już nic nie znaczy?

Sprawdziłem treść artykułu 3. Można go - stwierdzam nieautorytatywnie - interpretować na wiele różnych sposobów. Sami przeczytajcie: "Unia zapewnia swoim obywatelom przestrzeń wolności, bezpieczeństwa i sprawiedliwości bez granic wewnętrznych, w której zagwarantowana jest swoboda przepływu osób, w powiązaniu z właściwymi środkami w odniesieniu do kontroli granic zewnętrznych, azylu, imigracji, jak również zapobiegania i zwalczania przestępczości".

Zakładam, że ministrowi Lelouchowi chodziło o część Art. 3, zaczynającą się od słów "w powiązaniu". - Prawo europejskie, prawo do swobody przepływu osób dotyczy 27 państw członkowskich. To prawo stanowi, że ma się prawo do trzech miesięcy pobytu - a nie 30 lat - i że ten pobyt nie może być za friko: nikt nie ma prawa instalować się bez środków do życia na innym krańcu Europy, na koszt państwa przyjmującego - twierdzi Lelouche.

Francuski minister dał też do zrozumienia, że działania wielu polityków europejskich to "kolosalna hipokryzja" - bo dopiero Francja, swoimi działaniami, spowodowała, że ktokolwiek chce mówić o problemie Romów w Europie. Wcześniej wszyscy udawali, że 12-milionowej społeczności Romów nie ma i nie sprawia żadnych problemów.

Więcej na blogUE

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 11 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':