http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Steinbach musi odejść

Bartosz T. Wieliński
2010-09-09, ostatnia aktualizacja 2010-09-09 19:49

Próba przypisania Polsce winy za wybuch drugiej wojny światowej to zapewne jeden z ostatnich występów Eriki Steinbach na czołówkach niemieckich gazet

Bartosz Wieliński
AG
Bartosz Wieliński
To nie pierwszy raz, gdy szefowa Związku Wypędzonych manipuluje historią XX wieku. Manipulowała nią wielokrotnie gdy opowiadała o dramacie Niemców deportowanych po wojnie ze Śląska, Pomorza czy Sudetów. Tak jakby doszło do tego bez związku z wywołaną przez Niemców II Wojną Światową i popełnionymi przez nich zbrodniami.

Na berlińskiej wystawie "Wymuszone drogi" Steinbach tak przedstawiła tragiczne wydarzenia, które miały miejsce w Europie w ubiegłym stuleciu, że sama wojna i niemieckie zbrodnie rozpłynęły się gdzieś między rzezią Ormian a konfliktem cypryjskim. Koronnym dowodem złej woli Steinbach są polskie pocztówki z lat międzywojennych, których nigdy nie pokazała ale lubi się na nie powoływać. Według Steinbach wyobrażają one granice Polski sięgające Berlina. To miałby być dowód, że Polska dążyła do wojny i chciała wypędzić Niemców ze swego terytorium.

Takimi zachowaniami Steinbach wywoływała irytację i niesmak w Polsce i w Niemczech.

Mówiąc w środę, że Polska sprowokowała wojnę swoją częściową mobilizacją w marcu 1939 r. Steinbach ustawiła się w jednym szeregu z rewanżystami, którzy od lat próbują oczyścić Niemców. Z takimi poglądami nie powinno być dla miejsca w CDU. Steinbach nie tylko obciąża stosunki polsko-niemieckie, ale wystawia na próbę wiarygodność Niemców. Ten problem Niemcy muszą jak najszybciej rozwiązać.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 21 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':