Janusz Piechociński, który chce konkurować o przywództwo w partii z Waldemarem Pawlakiem, robi ukłon w stronę wyrzucanych z
PiS.
Na swoim blogu zamieścił wpis pod tytułem: Nie musicie iść do PO. Pisze w nim, że rozstanie PiS z europosłem Markiem Migalskim można jeszcze zrozumieć, bo w "wodzowskiej partii nikt nie może publicznie sugerować szefowi, że zbłądził. Próbuje zgadnąć za co mogliby z PiS odejść Joanna Kluzik- Rostkowska i Paweł Poncyliusz. "Może za to, że uwierzyli w dobrą twarz Jarosława Kaczyńskiego albo nam strali się ją wmówić bezskutecznie w przegranej kampanii kandydata PiS" - ironizuje. I apeluje: - Ludzie PiS, którzy chcecie normalnej demokracji, demokratycznej formacji nie musicie iść do PO. Czas budować wokół
PSL solidną centrową demokratyczną formację ludowo-chadecką, taką jak Austriacka Partia Ludowa. Połączmy siły, nie pozwólmy na demokrację bez demokracji z nadania partyjnych liderów. Bez Nas i bez Was może zrealizować się dramatyczny scenariusz konfrontacji świata przeszłych podziałów zwielokrotnionych smoleńską traumą z dyktatem niekontrolowanej mechanizmami demokracji parlamentarnej dominacją PO - pisze.