http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Putin zły na Michnika

Wacław Radziwinowicz
2010-09-09, ostatnia aktualizacja 2010-09-08 22:32

Na weekendowym spotkaniu Klubu Wałdajskiego w Soczi doszło do spięcia między premierem Rosji i redaktorem naczelnym "Gazety". Starli się o Michaiła Chodorkowskiego

Premier Władimir Putin na ostatnim spotkaniu Klubu Wałdajskiego w Soczi
Fot. RIA NOVOSTI REUTERS
Premier Władimir Putin na ostatnim spotkaniu Klubu Wałdajskiego w Soczi
Adam Michnik
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja
Adam Michnik
SERWISY
Krótki dialog Władimira Putina z Adamem Michnikiem jest od poniedziałku jednym z najgoręcej dyskutowanych w Rosji doniesień w mediach. Opowiedziały o tym niemal wszystkie niezależne radia, napisały gazety. Wczorajszy "Moskowskij Komsomolec" tytułuje relację: "Putin dał członkom klubu dyskusyjnego możliwość zadania podstępnych pytań". Dziennik "Wiedomosti" ocenia, że Michnik "wytrącił Putina z równowagi".

W czasie kolacji z Putinem Michnik nawiązał do dwóch spraw, które od dawna zajmują opinię publiczną w Rosji i za granicą. Przypominając, że prezydent Dmitrij Miedwiediew mówił kiedyś o królującym w Rosji "nihilizmie prawnym", Michnik zapytał, czy za przejaw tego właśnie nihilizmu nie należy uznać sprawy Chodorkowskiego i konfliktu o las w Chimkach.

Michaił Chodorkowski, b. szef koncernu naftowego Jukos, odsiaduje długoletni wyrok w obozie pracy (i ma kolejny proces) za malwersacje finansowe, choć większość zachodnich ekspertów zgadza się, że niegdyś jeden z rosyjskich miliarderów płaci w ten sposób za próbę politycznej rywalizacji z Kremlem.

Las w podmoskiewskich Chimkach mimo protestów mieszkańców i ekologów wycina się pod budowę autostrady, choć specjaliści proponują warianty tańsze i mniej szkodliwe dla środowiska. Władze upierają się przy wycince, bo - jak twierdzą media i ekolodzy - ziemię wzdłuż wytyczonej trasy wykupili związani z władzą biznesmeni.

Nie możemy zacytować odpowiedzi premiera Rosji na pytanie naczelnego "Gazety", bo na stronie internetowej Putina opublikowano tylko część stenogramu ze spotkania w Soczi, ale tej akurat wymiany zdań - nie.

Rosyjskie media przekazują ją więc, powołując się na relacje uczestników spotkania, w tym Michnika. Putin - jak powtarzają gazety i agencje - słysząc pytanie, "zmienił się na twarzy" i zirytowany odparł, że Chodorkowski "ma krew na rękach", a jego sprawę "powinno się zostawić niezależnym sądom". Sąd także ma rozstrzygać sprawę lasu w Chimkach.

Gdyby do takiej wymiany zdań doszło w innym kraju, wielkiego szumu by nie było. W Polsce prezydentów i premierów często po niewygodnym pytaniu ponoszą emocje. Ale nie w Rosji.

Tu rosyjskich dziennikarzy, którzy chcieliby zapytać prezydenta czy premiera o Chodorkowskiego, po prostu się do nich nie dopuszcza. Dlatego w Rosji prawie każdy wywiad udzielony przez premiera czy prezydenta zagranicznym mediom, prawie każde ich spotkanie z zachodnimi ekspertami staje się wydarzeniem. Bo tylko z nich Rosjanie dowiadują się, co ich przywódcy myślą, jak reagują na kwestie, które interesują obywateli, ale o które sami nie mogą ich zapytać.

Przed udziałem w spotkaniach z przywódcami rosyjskimi, takich jak posiedzenia Klubu Wałdajskiego, przestrzegała w sobotę na łamach "Gazety" Lilia Szewcowa, znany politolog i polityk liberalny. Według niej zachodni goście (nazwała ich szyderczo za Leninem "pożytecznymi idiotami"), podejmując dialog z przywódcami łamiącymi prawa człowieka i nieprzestrzegającymi konstytucji, legitymizują władzę i sprawiają, że świat przymyka oko na to, co się dzieje w Rosji.

Jednak - o czym świadczy także zainteresowanie rosyjskich mediów incydentem w Soczi - rozmowy przywódców Rosji z zagranicznymi dziennikarzami i ekspertami stają się tam źródłem informacji i zapalnikiem debat, do których inaczej by nie doszło.

***

Klub Wałdajski założyło w 2004 r. kilka rosyjskich mediów i think-tanków bliskich Putinowi. Klub co roku zaprasza do Rosji na spotkania z najwyższej rangi politykami i biznesmenami grupę zajmujących się Rosją zachodnich dziennikarzy, analityków i byłych polityków

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    96 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':