http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Co się działo w Kiejkutach

Agnieszka Kublik, Wojciech Czuchnowski, Mariusz Zawadzki, Waszyngton
2010-09-09, ostatnia aktualizacja 2010-09-08 20:36

Port lotniczy w Szymanach - domniemane miejsce lądowań samolotów CIA z więźniami, zdjęcie z 2006 r.
Port lotniczy w Szymanach - domniemane miejsce lądowań samolotów CIA z więźniami, zdjęcie z 2006 r.
Fot. Jerzy Gumowski / Agencja Gazeta

Wystąpimy o udostępnienie raportu z kontroli w CIA, bo taki dokument nie jest nam znany - mówi prokurator Robert Majewski o wczorajszych informacjach agencji AP w sprawie tajnych więzień w Polsce

Chodzi o sporządzony w 2004 r. wewnętrzny raport CIA mówiący o dziesięciu przypadkach rażącego złamania prawa, które miały miejsce podczas pierwszych czterech lat wojny z terroryzmem. Organizacje broniące praw człowieka wywalczyły w zeszłym roku w sądzie odtajnienie raportu, ale wszystkie nazwy państw i miejscowości oraz nazwiska agentów zostały w nim zaczernione.

Raport najszerzej omawia przypadek Abda Al-Rahima Al-Nasziriego. Zdaniem anonimowego informatora agencji AP terrorysta był przesłuchiwany właśnie w Polsce, kilka dni po uruchomieniu tajnego więzienia CIA.

- Teraz CIA po raz pierwszy przyznaje, że w Polsce były tajne więzienia dla terrorystów i że oficerowie CIA ich torturowali - podkreśla Adam Bodnar, sekretarz Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, który nadzoruje program "Obserwatorium działalności CIA na terytorium Polski". Bodnar dodaje, że znamy wreszcie konkrety: wiadomo, kto kogo przesłuchiwał, jak i gdzie. Jego zdaniem polska prokuratura powinna w trybie pomocy prawnej wystąpić do Amerykanów o przesłuchanie b. funkcjonariuszy CIA wymienionych w raporcie.

- Na razie wystąpimy o udostępnienie raportu z kontroli w CIA, bo taki dokument nie jest nam znany. Dla nas te informacje są nowe - mówi prokurator Robert Majewski.

Polska prokuratura bada sprawę więzień od sierpnia 2008 r. Śledztwo jest ściśle tajne, ale niedawno "Gazecie" udało się dowiedzieć, że w jego wyniku mogą zostać postawieni przed Trybunałem Stanu politycy SLD, którzy wtedy rządzili w Polsce i wydali zgodę na funkcjonowanie ośrodka będącego pod wyłączną kontrolą Amerykanów.

Na pytanie, ile jeszcze potrwa śledztwo, Majewski odpowiada, że "na pewno wiele miesięcy", a sprawa pozostanie tajna. - Jeśli dojdzie do aktu oskarżenia, to jawne będą tylko zarzuty, a uzasadnienie będzie tajne, podobnie jak ewentualny proces. Prokuratura nigdy nie będzie w stanie niczego tu ujawnić. To wynika z konstrukcji przepisów dotyczących materiałów niejawnych, które odtajnić może tylko ten, kto je wytworzył - tłumaczy prokurator. Nie chce powiedzieć, które służby mogą odtajnić informacje.

Premier Donald Tusk pytany wczoraj o nowe informacje na temat więzień odmówił komentarza: - Dajmy pracować prokuraturze.

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski powtórzył w TVN 24 to, co mówił do tej pory: - Była współpraca z wywiadem amerykańskim, ale żadnych więzień nie było.

Były premier Leszek Miller na początku reaguje jak zwykle: - Nie mam nic do powiedzenia w tej sprawie.

„Gazeta”: Nie niepokoją pana te nowe doniesienia?

Miller: - Nie, absolutnie mnie nie niepokoją, bo nie chodzi tu o polski wywiad, który miał torturować więźniów, ale o amerykański, a polski premier nie jest zwierzchnikiem amerykańskich służb specjalnych.

Ale mieli torturować w Polsce.

- To proszę pytać władze amerykańskie.

Dopuszcza pan możliwość, że Amerykanie torturowali bez pana wiedzy?

- Nic więcej nie powiem.

Czy jako premier mógł pan nie wiedzieć, co się działo w tajnym więzieniu CIA na terenie Polski?

- Nic więcej nie mogę powiedzieć.

A gdyby to była prawda? Zmartwiłoby to pana?

- Nie chcę tego komentować.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Whitney Houston nie żyje

Mariah Carey, Alicia Keys, Rihanna, Justin Bieber - największe gwiazdy muzyki mówią dziś i piszą, że Whitney Houston była dla nich wzorem i inspiracją