http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Delikatny jak Graś

pw, PAP
2010-09-08, ostatnia aktualizacja 2010-09-07 20:55

Minister Paweł Graś o katastrofie smoleńskiej mówił "z wrodzonym taktem i delikatnością" - tak prezydent Donald Tusk ocenił wypowiedź swojego rzecznika. PiS domaga się jego ukarania.

Rzecznik rządu Paweł Graś
Fot. Wojciech Surdziel / Agencja Gazeta
Rzecznik rządu Paweł Graś
Chodzi o wypowiedź Grasia w Radiu ZET, gdy na pytania szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka, dlaczego skrzydło Tu-154 odpadło po zderzeniu z 40-centymetrową brzozą, odparł: "bo ktoś je podpiłował". Wcześniej Jarosław Kaczyński twierdził, że Tu-154 to przerobiony bombowiec (co jest nieprawdą) i nie miał prawa się rozpaść. Błaszczak twierdzi, że Graś swoją wypowiedzią: "w sposób uwłaczający godności rodzin ofiar katastrofy Tu-154 żartował ze śmierci ich bliskich". Zapowiedział wniosek o ukaranie Grasia do sejmowej komisji etyki.

- Reakcja w czasie audycji radiowej była jak najbardziej uzasadniona, bo zalew insynuacji i kłamstwa na temat Smoleńska wymaga czasami twardego sprostowania - stwierdził premier.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    27 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':