Chodzi o wypowiedź Grasia w Radiu ZET, gdy na pytania szefa klubu
PiS Mariusza Błaszczaka, dlaczego skrzydło Tu-154 odpadło po zderzeniu z 40-centymetrową brzozą, odparł: "bo ktoś je podpiłował". Wcześniej
Jarosław Kaczyński twierdził, że Tu-154 to przerobiony bombowiec (co jest nieprawdą) i nie miał prawa się rozpaść. Błaszczak twierdzi, że Graś swoją wypowiedzią: "w sposób uwłaczający godności rodzin ofiar katastrofy Tu-154 żartował ze śmierci ich bliskich". Zapowiedział wniosek o ukaranie Grasia do sejmowej komisji etyki.
- Reakcja w czasie audycji radiowej była jak najbardziej uzasadniona, bo zalew insynuacji i kłamstwa na temat Smoleńska wymaga czasami twardego sprostowania - stwierdził premier.